Ja jestem włóczęgą, wiedźminem, mutantem, który wykańcza czerwone potwory.
środa, 01 października 2008
Chcesz mieć dziecko to zrób prawo jazdy

Od dziś w naszym kraju obowiązuje prawo zemsty na dawnym współmałżonku. Każda kobieta, która chce zrobić dużą krzywdę swojemu byłemu dostała do tego prawne narzędzia w postaci tzw. Funduszu Alimentacyjnego. Drżyjcie mężczyźni, bo jeśli tylko kobieta zechce to zatruje wam życie nawet po rozwodzie.

Od dziś wchodzi w życie ustawa na podstawie której gmina będzie scigała zalegających z płaceniem alimentów. Nie bardzo rozumiem dlaczego ten obowiązek zrzucono na gminę, moich długów prezydent miasta nie odzyskuje, ale rozumiem, zapewne chodzi o interes społeczny itp. Tak więc jak już gmina weźmie na celownik dłużnika swojej obywatelki to zaczyna go nękać różnymi represjami, które mają mu pomóc w spałacaniu zobowiązania. Bo jak można się domyślać skoro facet nie płaci to zapewne nie ma z czego. Więc wpisujemy delikwenta do rejestru dłużników i odbieramy mu prawo jazdy!!!! Napewno po takim zabiegu stanie się on bardziej wypłacalny, zawsze przecież może sprzedać nerkę.

Swoją drogą nie rozumiem czemu akurat prawo jazdy mu zabierają? Czy trzeba mieć prawo jazdy żeby spłodzić dziecko? Czemu nie odbierają patentu żeglarza albo karty pływackiej?To jakas zależność przyczynowo-skutkowa? Bo jeśli jest taka zależność między płodzeniem dzieci a prowadzeniem samochodu to w myśl tej ustawy pedały prawa jazdy nie dostaną, tak? 

I jeszcze jedna refleksja. Alimenty to w tym przypadku kasa zasądzona na dzieci prawda? Dlaczego więc nie ustala się kuratorów rodzinnych którzy kontrolują na co wydawane sa pieniądze przez exmałżonkę? A może ona za to kupuje piwo swojemubezrobotnemu konkubentowi a dziecko dostaje z tego 10%? Sprawdza to ktoś? Bo jeśli się okaże, ze kobieta źle wydatkuje te alimenty to może trzeba ją ukarać i odebrać jej coś, umownie, np. dyplom ukończenia szkoły. 

wtorek, 30 września 2008
Człowiek honoru

Honorowy obywatel III RP, wzór cnót i mentor środowiska Adama Michnika - sumienia narodu po raz kolejny został skompromitowany. Oczywiście w oczach tych, którzy nie zostali jeszcze skundleni przez twórczość Maleszki i potrafią przyjąć, że historia służy temu by wyciągać z niej wnioski a nie by ją fałszować.

Otóż okazuje się, ze nasz salonikowy bohater prześladował żołnierzy Andersa pracując tuż po wojnie w Informacji Wojskowej - formacji będącej bezpośrednim przedłużeniem sowieckiego wywiadu wojskowego. Ups, jak to sowieckiego? Przecież pracował dla Informacji Wojskowej w Polsce więc jak mógł dla sowieckiego wywiadu robić spyta uważny student Gazety Wyborczej. Podobnie ów student zapyta o WSI w wolnej III RP, no przecież GW pisała, że służyć ojczyźnie to zaszczyt i nie należy się wstydzić gdy się współpracowało, bez względu na to skąd wywodzą się służby. Marszałek Komorowski zaś mówił, że Polska nie ma i nie jest nawet zagrożona posiadaniem obcych agentów infiltrujących nas od środka. Więc o co chodzi?

A no o to kochane żbiki, że tak jak w latach 50 tak i dziś, pracujący na rzecz tych instytucji, które w prostej lini, także personalnej, wywodzą się z sowieckich struktur, prześladują przede wszystkim uczciwych ludzi, którzy owym strukturom i agenturze zaszkodzić mogą. I tak jak Kiszczak starał się kompromitować i szkalować bohaterów II RP co, jak pisze "Polska" kończyło się także śmiercią tychże prześladowanych, tak dziś kompromituje się prawdziwych bohaterów walki o Polskę w czasie PRLu, w ich miejsce dając nam takie ścierwa i nazywając je Ludźmi Honoru. 

wtorek, 09 września 2008
Duma Rycerska

Powiedz wdzięczna kobzo moja,
u mnie lico - duma twoja,
Cóż może być piękniejszego,
Nad człowieka rycerskiego.

Husarz zasię w mocnej zbroi,
Warownym obozem stoi.
Który po sutym obiedzie,
Straż zarazem swą zawiedzie.

Pod świętymi chorągwiami,
Głośny trąbą i bębnami,
Bierzy pochylony lasem,
Dla sławy, dla zysku czasem.

Powiedz wdzięczna kobzo moja,
u mnie lico - duma twoja,
Aż ktoś znowu zacznie myśleć,
Żeby mną se mordę wytrzeć..

CZUWAJ!

poniedziałek, 01 września 2008
Gazeta zbulwersowana

Włąsnie przeczytałem na stronie gazeta.pl:

Bristol Palin, 17-letnia córka Sary Palin, kandydatki na wiceprezydenta z ramienia partii republikańskiej, jest w ciąży i zamierza zachować dziecko oraz poślubić jego ojca - potwierdził w rozmowie z telewizją CNN doradca Johna McCaina. Czy ta informacja pogrąży Republikanów?

W oczach gazety pogrąży republikanów fakt że siedemnastolatka zamierza zachowac dziecko a nie usunąć za czym lobbuje środowisko Michnika w podobnych przypadkach czy fakt, że zamierza poślubić faceta, co też jest niezgodne z wartościami tego postępowego dziennika? 

 

środa, 27 sierpnia 2008
Barack Tusk i Donald Obama - kampania wyborcza w polskich mediach

Polaku, istnieje w świecie dwóch polityków zasługujących na twą uwagę. Tylko im możesz zaufać, tylko oni się liczą i tylko ich masz słuchać! Inni nie istnieją. To Donald Tusk i Barack Obama.

Nie to nie żart ani jakieś czarne wizje (ups), tak wyglądają przekazy medialne. No może ciut subtelniej, chociaż jeśli chodzi o Obamę to chyba nie przesadzam. Spytajcie przeciętnego Polaka, kto kandyduje w USA na prezydenta, oczywiście Obama i Clinton. Nikt inny nie ma szans na obecność w Polskich i chyba też Europejskich mediach. Oglądam sobie Wiadomości a tam Kraśko znowu nadaje z USA, kogo promuje? Baracka oczywiście, codziennie! A może by tak wziął pod uwagę że u nas kampanii wyborczej formalnie nie ma (chociaż PO tego od roku nie widzi) i widz chce jako tako obiektywnie posłuchać o USA. Nie Krasko wie lepiej, jeszcze Hania okrasi jego słowa pięknym uśmiechem i głupim komentarzem i mamy biuro promocji lewactwa oddział TVP. Kolejne takie biuro mieści się w Agorze, ale tego nie muszę chyba pisać. Wystarczy wejść na ich portal by sobie zobaczyć m.in. link do Obamy.

Podobnie polskie media dbają o krajowego Baracka. Nasze słonko Peru traci ostatnio wizerunkowo, Kaczyński wredota bryluje, więc należy troszkę podrasować wizerunek. Jak? Wypuścimy znów Niesioła niech poszczeka, TVN podkręci obroty Szkiełka dla Debili, a media odpowiednio przedstawią chamskie prowokacje i zagrania poniżej pasa Donalda i jego ekipy, by prezydent dał się złapać jak Gruzja na Rosyjskie prowokacje w Osetii. I tak, Tusk idiotycznie wystąpił przed Condolizą więc trzeba podkręcić że Kaczor się śmiał a nie zna angielskiego. Jakby Tusk znał... Poza tym protokół dyplomatyczny jasno mówi kto w tej sytuacji pozdrawia w obcym sobie języku, powinien to zrobić gość, ale że Donald wyrwał się przed prezydenta to i honory gościa pełnić zaczął. Skąd to wiemy? No nie, nie z mediów, przynajmniej nie z tych pierwszoplanowych. Podobnie wygląda sprawa Gruzji. Donald dał ciała, zagrał na Niemcy, Polakom spodobała się postawa Kaczyńskiego i... trzeba ośmieszyć tego kurdupla, bo znów sondaże spadają. Co robimy? Wypuszczamy Niesioła a media nadają temu ton. I nie ważne jest wówczas po co Kaczyński jedzie na szczyt UE, kto go prosił i kto oczekuje, nie ważne jest nawet co jest tematem szczytu. Newsem staje się:

"Prezydent chce być panem młodym na każdym ślubie"

PS.

Bez żadnych podtekstów, musiałem się namęczyć, żeby mi word nie pozamieniał Obamy na Osamę...

Święte krowy III RP

Konstytucyjnie mamy zagwarantowana równość wobec prawa. Teoretycznie za ten sam czyn powinniśmy podobnie odpowiadać, to samo powinno być nam wolno i to samo zabronione. Teoretycznie. Nawet średnio zorientowany obywatel wie przecież czym jest immunitet i że jak cię taki z immunitetem trzaśnie w ryja to nie możesz mu oddać. Są jeszcze inne wymiary tej nierówności.

Gdy np. niejaki Konrad Rękas, lubelski działacz Samoobrony (dziś nawet nie wiem czy nadal w niej jest po jej zgonie) sfałszował podpisy w indeksie, został wyrzucony z uczelni. Cóż za hipokryzja, bo pamiętamy przecież sprawę magistra Kwaśniewskiego, który fałszując swój życiorys z urzędu nie został usunięty. Dziś mamy podobną sprawę, ale na poziomie Europejskim a w roli głównej występuje profe.... no właśnie, nie profesor Bartoszewski.

Pewien Niemiec został skazany na 10 tysięcy marek grzywny za to, że używał tytułu naukowego niezgodnie z prawdą. Tenże Niemiec, przywołał więc postać pana Bartoszewskiego (pełnomocnika rządu Donalda Tuska), któremu na oficjalnym dokumencie informującym o przyznaniu mu nagrody im. Adama Mickiewicza przez Komitet Trójkąta Weimarskiego obok tytułu profesorskiego umieszczono także stopień doktorski i habilitację. I co odpisano żądającemu sprawiedliwości Niemcowi? Posłużę się cytatem z Dziennika: Odpowiedź ograniczyła się - jak mówi rozmówca gazety - do podania złośliwej łacińskiej maksymy "Si tacuisses philosophus mansisses" (Gdybyś milczał, byłbyś filozofem) i do sugestii, aby więcej nie przysyłał do komitetu żadnych pism w tej sprawie. Ot i mamy sprawiedliwość. Staremu histerykowi siwy włos nie spadnie z głowy, a Niemiec jeszcze oprócz grzywny może trafi do aresztu za to że sie awanturuje i wytyka palcami najsprawiedliwszego ze sprawiedliwych.

Mam jeszcze jeden przykład świętej krowy i sprawiedliwości dziejowej. Lech Wałęsa. Ulubieniec salonu. Prześladowany przez nieoświeconych siepaczy z IPNu. Otóż nasz bohater po raz kolejny zabłysnął na tej samej zasadzie jak w 1992 roku gdy posłał do PAP komunikat, że podpisał jeden czy dwa  dokumenty. Dziś na apel abpa Nycza:

"Osoby, które zdradziły, powinny się do tego przyznać, żałować, mieć świadomość słabości i dopiero wówczas mogą dalej pracować dla ojczyzny"

Wałęsa odpowiedział niepytany: "Chyba od siebie zaczyna"  i podkreślił że słyszał o kwitach na biskupa. A tak przy okazji to myślałem że kwity są "be", ale wygląda na to, że zależy kto ich używa, w takich przypadkach są jak widać "cacy", tak więc Wałęsa zakończył wywód słowami: "Kto mieczem wojuje, od tego ginie". I nagle przyszła odpowiedź z pałacu biskupa:

"To nadinterpretacja. W moim odczuciu słów arcybiskupa absolutnie nie można łączyć z osobą Lecha Wałęsy"  - powiedział rzecznik arcybiskupa. Słowa biskupa skierowane są zaś do wszystkich wiernych i zostaną odczytane w najbliższą niedzielę w kościołach. Na złodzieju czapka gore, skoro już przysłowiami sobie żonglujemy Panie Wałęsa, ale rozumiem, dla Pana i Pańskiego otoczenia wciąż aktualne są słowa, które wykrzyczał Pan w stronę pewnego dziennikarza, wydaje się, że niestety nie dotyczą tylko Pana:

Jak Pan w ogóle śmie mnie atakować? Atakowanie mnie, myślenie źle o mnie jest zbrodnią!

czwartek, 21 sierpnia 2008
Rząd rozdaje naszą kasę

Dziś oglądałem w TVN24 konferencję Schetyny. Jako przedstawiciel liberalnego rządu PO obiecywał pieniądze poszkodowanym przez trąbę powietrzną. Później w radio słyszałem, że rząd przeznaczy miliony złotych z naszych podatków by odbudować każdemu poszkodowanemu to co zabrał im żywioł. I tu się zbuntowałem.

Naprawdę rozumiem skalę problemu i dramat osób, które straciły dobytek. Ale nie rozumiem dlaczego mam tym ludziom fundować domy i zabudowania wbrew własnej woli. PO jako "liberalna" partia zagrała dziś na populistycznej nucie, krzycząc, że szczególnie rolnikom się należy, by państwo ich wsparło bo są biedni i nie ubezpieczyli majątków.

Ok. Ja też poproszę dom. Można powiedzieć, że spotkała mnie nierówność społeczna bo rodzice nie kupili mi mieszkania i musiałem zaciągnąć kredyt by sobie samemu je kupić. Dziś oprócz tego, że spłacam kredyt i wysokie odsetki (nie mam kredytu preferencyjnego jak rolnicy ani dopłat do gruntu i upraw doniczkowych) muszę płacić co miesiąc dość spore raty ubezpieczenia. Bo w razie klęski czy katastrofy państwo nie kupi mi nowego domu a bank nie będzie miał majątku którym poręczyłem. Do tego prowadzę własną działalność która przynosi mi małe dochody i muszę co miesiąc płacić 800 zł na ZUS, by dofinansować rolników, którzy mają preferencyjne składki KRUS.

Mam pytanie, dokąd do kurwy nędzy tak będzie? Czy u nas jest społeczny system kastowy? Dlaczego są równi i równiejsi wobec prawa? Dlaczego nie płaci się ZUSu za niektórych urzędników państwowych czy wojskowych? Dlaczego rolnicy to "święte krowy"? Bo są łakomym kąskiem podczas wyborów?

Wracając do katastrofy i okradania mnie na rzecz poszkodowanych. Dlaczego zabija się w społeczeństwie odruchy solidarnościowe? Dlaczego muszę pisać w oburzeniu te słowa zamiast zachęcony i poruszony doniesieniami medialnymi świadomie i dobrowolnie wspierać poszkodowanych? Może warto byłoby wychować społeczeństwo świadome i solidarne, które z własnej woli wesprze poszkodowanych zamiast sfrustrowanych i wkurzonych niewolników, których się okrada by zdobyć głosy w kolejnych wyborach? Dlaczego Schetyna nie apeluje dziś o solidarność i nie zajmuje się akcją społeczną wspierania poszkodowanych, wyciągając pierwszy 1000 z własnej kieszeni, tylko wkłada łapę do mojej i każe mi finansować swoją kampanię wyborczą? A może ja wolę by moje pieniądze poszły na tarczę antyrakietową? Albo na pomoc humanitarną dla Gruzji? Jestem wolny, pozwólcie mi decydować.  

piątek, 15 sierpnia 2008
Rosyjskie siły pokojowe strzelają do dziennikarzy
O tym jak wygląda Rosyjska misja pokojowa w Gruzji możemy przekonać się chociażby oglądając relacje telewizyjne. Do niedawna sprawa była prosta, Rosja niesie pomoc, żołnierze w błękitnych hełmach pomagają napadniętym Osetyńcom, wypierają Gruzinów dokonujących "czystek etnicznych". Wszystkie te przekazy były przygotowywane i udostępniane przez agencje ITAR-TASS. Problem pojawił się gdy do Gruzji dotarli korespondenci wojenni z zachodu. Okazało sie, że zaczęli fałszować klarowny do niedawna obraz.

Co zrobić gdy nagle pojawia się konkurencja? Najlepiej ja zlikwidować a pozostałych śmiałków zastraszyć. Więc Rosjanie likwidują i straszą. Przypominam, bohaterami filmów do których linkuję są ROSYJSKIE SIŁY POKOJOWE!!!!

Gruzińska dziennikarka postrzelona przez snajpera

Dziennikarze BBC ostrzelani przez Rosyjski samolot niosący pokój

Rosyjski żołnierz pod Gori celuje do reporterów i kradnie kamerę

Tureccy dziennikarze zaatakowanie przez pokojowo nastawionego rosyjskiego żołnierza.

Coś dużo przypadkowych incydentalnych akcji przeciw dziennikarzom...

Mimo to są media które wysyłają swoich korespondentów i starają sie rzetelnie informować o sytuacji w Gruzji. Ale niestety są także takie, których ta wojna zupełnie nie interesuje.

środa, 13 sierpnia 2008
Wkrótce Krym - kto sie założy?

Obserwując reakcję świata na wydarzenia w Gruzji Putin zapewne zaciera ręce i szykuje się do kolejnych misji wymuszenia misji pokojowej. Siły pokojowe Rosji zapewne ruszą dalej na zachód. Może nie dziś, jeszcze dadzą światu ochłonąć ale już niedługo, może za rok, za dwa zawitają pod naszą granicę, a dokładnie ok 1000 km od niej. Miejscem docelowym ekspansji będzie Krym.

Dziś politycznie Krym należy do Ukrainy. Ale formalnie jest to już od dawna teren okupowany. Obecnie większość ludności (58,32%) stanowią Rosjanie. Czyli w ich obronie siły pokojowe mogą śmiało ruszyć na Kijów. Tym bardziej, że cały półwysep wchodzi w skład Autonomicznej Republiki Krymu. Cóż to za twór? Otóż w maju 1944 roku Stalin przeprowadził akcję przesiedleńczą Tatarów krymskich za ich rzekomą współprace z okupantem niemieckim. Był to doskonały argument by pozbyć się mieszkańców pólwyspu i zasiedlić go Rosjanami. Dziś Tatarzy próbują wracać, ale ze względów ekonomicznych i administracyjno-prawnych nie jest to łatwe.

W obliczu rozpadu ZSRR Rosja rosciła sobie pretensje do Krymu. By uniknać konfliktu i rozpadu kraju Ukraina zgodziła się na autonomię. W 1991 roku większośc rosyjska utworzyła Krymską ASRR. Jedynie Sewastopol pozostał bezpośrednio w granicach Ukrainy. W dniu rozpadu ZSRR Rosjanie zamieszkujący półwysep proklamowali początek Republiki Krymu. Doszło do napiecia na linii Kijów-Moskwa, po długich staraniach pojawil sie kompromis, Krym nie uzyskal niepodległości lecz pozostał autonomia, dodatkowo Sewastopol stał się siedzibą Floty czarnomorskiej należącej do Rosji. Umowa dotyczaca usytuowania bazy wygasa w 2017 roku. już dziś wiadomo, że Ukraina nie planuje przedłużenia, więc ewentualnego konfliktu nalezy się spodziewać do tego czasu.

Poza wymienioną autonomia Rosja nielegalnie zajmuje na Krymie ok 4000 różnych obiektów wraz z latarniami morskimi. Prowadzi także politykę zasiedlania Krymu rosjanami. Już dziś mieszkańcy Moskwy mają prawo do zamiany mieszkania na podobne na Krymie. Rosja zyskuje podwójnie. Dzięki takim transakcjom droższe mieszkania w Moskwie zamieniają na tańsze w innej części świata, zasiedlając Krym swoimi obywatelami, co jak widzimy przy okazji Kosowa czy Osetii ma duże znaczenie.

Polityka, którą Moskwa prowadzi od czasu rozpadu ZSRR ma na celu przywrócenie Rosji statusu mocarstwa. Aby to osiągnąć musi zająć wiele strategicznych dla niej miejsc, inaczej kolos na glinianych nogach padnie. Jednym z głównych sa regiony roponosne, których kontrolowanie zapewni kontrolę nad Europą i Azją, kolejne to punkty strategiczne na mapie gospodarczej i militarnej. Do tych, zaliczana jest Ukraina. Dziś Ukraina wybiera wolność. W pełni świadoma zagrożenia wspiera Gruzję, niedopuszczając do kolejnego etapu ekspansji. Obecne władze świadome zagrożenia, starają się wskazac światu, ze Rosja jest realnym zagrożeniem. Polska wspiera te dążenia, pamiętając ideę Marszałka Piłsudskiego - by odgrodzić się od Rosji murem wolnych, silnych, niepodległych państw. A krytykom obecnej postawy głowy naszego państwa dedykuje słowa Marszałka:

"Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi."

Pedały i agenci
Przy całym tym spedalonym rządzie i pyskujących agentach pokroju Millera, Kwacha i Wałęsy dziękuję Bogu że głosowałem na Kaczora. Ma facet jaja.
 
Gruzja
poniedziałek, 11 sierpnia 2008
Do Przyjaciół Gruzinów

Polska GruzjaIdź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę

idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo

bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys

i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie

strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych

strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy

czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę

powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku

a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku

idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów

Bądź wierny Idź

Zbigniew Herbert ”Przesłanie Pana Cogito”

niedziela, 10 sierpnia 2008
Hitlerowcy potępili Gruzję

Symptomatyczne. Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości co do intencji Niemiec w Europie i prawdziwych sojuszy dla których liczy się jedynie siła i władza w Europie to może teraz otworzy oczy. przypominam że sojusz tych dwóch państw ma długa i spektakularną historię:Hitlerowskie MSZ o konflikcie w Gruzji (za Onet):

>>Gruzja “pogwałciła prawo międzynarodowe”, próbując rozwiązać za pomocą wojska kryzys powstały wokół prorosyjskiej separatystycznej Osetii Południowej - oświadczył niemiecki wiceminister spraw zagranicznych Gernot Erler. Zastępca szefa niemieckiej dyplomacji, wypowiadając się dla radia NDR Info, dostrzegał “coraz bardziej niepokojące sygnały”, że prezydent Gruzji chce uregulować za pomocą wojska rozbieżności z separatystyczną prowincją. Walki, które wybuchły stanowią zdaniem Erlera zerwanie nadzorowanego przez siły międzynarodowe zawieszenia broni z 1992 roku. - W tej mierze ten, kto podejmuje próbę działania z użyciem wojska, narusza prawo międzynarodowe - powiedział Erler. Niemiecki wiceminister wyraził zrozumienie dla rosyjskiej reakcji na wydarzenia w regionie, który - jak zauważył - należy dziś do Gruzji, ale jest utrzymywany gospodarczo przez Rosję.<<

sobota, 09 sierpnia 2008
Cytat dnia - Orwell do dziennikarzy

W kontekście wojny w Gruzji ale nie tylko, cytat z Orwella, gdy pisarz ten zabrał głos w sprawie Powstania Warszawskiego i milczenia opinii publicznej na zachodzie:

"Kto raz się skurwił, kurwą zostanie" - George Orwell

Szczególnie te słowa dedykuję leszkowi millerowi za ten wpis:

Zdaniem Leszka Millera wojnę w Gruzji przegrał wraz z Michałem Saakaszwilim prezydent Polski Lech Kaczyński. - Nie tylko chodzi o bliskie związki z politykiem, który okazał się awanturnikiem, ale o krach koncepcji porozumienia energetycznego Saakaszwili – Juszczenko – Kaczyński, które polski prezydent chciał zbudować - pisze były premier na swoim blogu w Onet.pl.
Zdaniem Millera, "Saakaszwili postanowił zostać nowym Miloszeviciem". - Zamiast szukać politycznego porozumienia ze zbuntowaną Abchazją i Płd.Osetią wywołał krwawy konflikt kosztujący życie setek niewinnych ludzi (...) rozpętał wojnę nie zakładając, że będzie jej główną ofiarą - pisze szef Polskiej Lewicy.

- Na co liczył Saakaszwili? Na neutralność Rosji? Na sprawność własnej armii? Na wsparcie USA? - pyta Miller i odpowiada: niezależnie, jakie były to nadzieje okazały się iluzją. Pojednanie jest trudne, ale przecież możliwe.

PS.
Panie Miller widziałem ostatnio że Putinowi trochę buty się przykurzyły, czyżby miał Pan urlop?

Mamy wojnę
Od dłuższego już czasu przyglądamy sie raz na jakiś czas agresji Rosji na Kaukazie. Generalnie na co dzień temat nie istnieje, bo są ważniejsze sprawy - choroba prezydenta, immunitet Ziobry, urodziny córki premiera. To zajmuje media by odwrócić uwagę od spraw naprawdę ważnych. To pozwala mediom i rządowi na manipulacje opinią publiczną by dezawuować działania prezydenta i jego ministrów na rzecz naszych przyjaciół na wschodzie zagrożonych imperializmem Rosji. Pozwala wyśmiewać każde słowo prezydenta na temat naszego zagrożenia ze strony Rosji. Stąd już blisko do zrywania rozmów w sprawie tarczy antyrakietowej, do ustępowania Rosji w polityce międzynarodowej, do zaprzestania prowadzenia twardej Polskiej i propolskiej polityki na wschodzie na rzecz interesów Rosji czy Niemiec. Gdy ktoś zaczyna pisać o Gruzji, o Kosowie, o Rosji od razu pojawia się tłum półgłówków piszących np. tak - z bloga Ireny Lasoty która wiele pisze na tematy wschodnie i Rosji:

Dlaczego Pani nie zajmie się Polską, w tym KLUCZOWYM DLA POLSKIEJ RACJI STANU polepszaniem stosunków z USA...itp.

Kto tylko sprobuje pokazywać realne zagrożenie ze strony Rosji okrzyknięty zostaje głupcem. Rosja to przecież stabilny partner, to już nie ZSRR większym problemem powinny być dla nas USA. Niestety coraz bardziej ulegamy tej polityce która nie służy naszym interesom narodowym.

Jak stabilnym partnerem jest Rosja przekonaliśmy się właśnie podczas ataku na Gruzję. Jak stabilne są nasze sojusze przekonujemy się dzisiaj gdy ONZ ogłasza że jest bezradne wobec agresji Rosji, a Rosyjskiej polityce miały odwagę przeciwstawić sie tylko USA i Wielka Brytania. Wygląda na to że znów mamy do czynienia z tworem na miarę Ligi Narodów gdzie starsi panowie biją pianę o wzajemnej pomocy, piszą listy, piją kawkę i wydaja kasę na dziwki w krajach trzeciego świata. Pokazuje to także nam na kim i na jakich sojuszach opierać swoją politykę. Ciekaw jestem reakcji poszczególnych krajów, ciekaw jestem kto oficjalnie poprze Gruzję, ciekaw jestem kto pierwszy wymyśli kompromis na miarę casusu Kosowa - Oddać Osetię Rosji (tzn. ogłosić autonomię).

Mamy wojnę, mimo zasady że w czasie olimpiad wojen się nie prowadzi. Ale jaka olimpiada takie zasady, więc to mnie akurat nie dziwi. Faktem jednak jest że została rozpętana wojna na wschodzie. Nie zostawiajmy Gruzinów samym sobie, zostawiliśmy ich już w sprawie NATO (mimo że prezydent walczył o Gruzinów do ostatniej chwili), co nie było bez znaczenia w kontekście tego co właśnie się dzieje (przypominam wypowiedź Ławrowa że objęcie Gruzji Programem Działań na rzecz Członkostwa przekreśli rozwiązanie gruzińsko-abchaskiego i gruzińsko- południwowoosetyjskiego konfliktu). Nie dajmy Gruzji rozjechać czołgami. Ja przynajmniej nie będę stał bezczynnie...
wtorek, 05 sierpnia 2008
I znów nie płakałem po...
Coś się wziął Pan Bucek za porządki na naszym świecie i powołał kolejnego czerwonego na tamten świat. Bogu niech będą dzięki i prosimy o jeszcze. A tym czasem dokładam kolejny element do litanii. Nie płakałem po.. Sołżenicynie.
Sołżenicyn
niedziela, 13 lipca 2008
Nie płakałem po Geremku

Niektórzy przy silnym wsparciu Gazety Wyborczej nie płakali po papieżu więc ja mam prawo do tego:

 Geremek

piątek, 11 lipca 2008
Politpoprawność w świecie komiksu

W Stanach pojawił się meksykański komiks zatytułowany Memin Pinguin. Jego bohaterem jest chłopiec pochodzenia meksykańsko-kubańskiego , który od 60 lat uczy i bawi małych mehików. Miał też bawić i uczyć tolerancji małych amerykanów ale pojawiły się protesty:

“Czarnoskóra Shawnedria McGinty była wstrząśnięta, kiedy zobaczyła na okładce komiksu Memina, który, jej zdaniem, przypomina krzyżówkę czarnego chłopca z małpą.”

Ciekawe co Pani McGinty powiedziałaby na naszego rodzimego bohatera komiksów:

16:23, geralt9
Link Dodaj komentarz »
środa, 09 lipca 2008
DEKALOG POLAKA wg Zofii Kossak

 

... Jam jest Polska, Ojczyzna, ziemia Ojców, z której wyrosłeś. Wszystko, czymś jest, po Bogu mnie zawdzięczasz.

 

1. Nie będziesz miał ukochania nade mnie.

2. Nie będziesz wzywał imienia Polski dla własnej chwały, kariery albo nagrody.

3. Pamiętaj, abyś Polsce oddał bez wahania majątek, szczęście osobiste i życie.

4. Czcij Polskę, Ojczyznę, jak matkę rodzoną.

5. Z wrogami Polski walcz wytrwale do ostatniego tchu, do ostatniej kropli krwi w żyłach twoich.

6. Walcz z własnym wygodnictwem i tchórzostwem. Pamiętaj, że tchórz nie może być Polakiem.

7. Bądź bez litości dla zdrajców imienia polskiego.

8. Zawsze i wszędzie śmiało stwierdzaj, że jesteś Polakiem.

9. Nie dopuść, by wątpiono w Polskę.

10. Nie pozwól, by ubliżano Polsce, poniżając Jej wielkość i Jej zasługi, Jej dorobek i Majestat.

 

Będziesz miłował Polskę pierwszą po Bogu miłością. Będziesz Ją miłował więcej niż siebie samego.

 


wtorek, 08 lipca 2008
Jak wyborcza manipuluje opinia publiczną - 70% Polaków chce tarczy!!!

Czy nie mozna naprawdę karać za takie kwiatki? Przecież to jawne kłamstwo, w żywe oczy!

GW analizuje sondaż dotyczący tarczy antyrakietowej w Polsce. Tytuł: Sondaż: Polacy sceptyczni wobec tarczy

Lead:

Za zainstalowaniem w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej opowiada się 36 proc. osób ankietowanych przez GfK Polonia na zlecenie "Rzeczpospolitej". 53 proc. jest w mniejszym lub większym stopniu przeciwnego zdania.

Prawdziwe dane:

"Zdecydowanie tak" odpowiedziało aż 39 proc. osób. 31 proc. było zdania, że "raczej tak". Tylko 8 proc. uważa, że szef rządu dokonał niesłusznego wyboru, a "raczej nie" odpowiedziało 13 proc.

Czyli:

39% zdecydowanie tak + 31% raczej tak daje wynik - 70% ZA!!!! Ale wg Gazety - 36%... Skandal.

Sięgnąłem do źródła jak zasugerował pańszczyźniany: Rzepa:

Jesteśmy generalnie "za", ale jeszcze nie teraz

Rzepa zrobiła 3 sondaże,  GW referuje je bez większego rozróżnienia. Po leadzie jest już mowa o zupełnie innych wynikach przez co zrobiłem błąd w interpretacji. Proponuje zajrzeć  do wykresów na Rzepie, rozjaśniają obraz. Za nieporozumienie przepraszam.

 

piątek, 04 lipca 2008
LIST OTWARTY BEATA SŁOMKA KPN

Beata Belkius-Słomka                                                                  Katowice, 02 lipca 2008 r.

40-877 Katowice

ul. Mieszka I 15

tel. 0-692 994 276

REDAKCJE oraz

Prezes Sądu Rejonowego Katowice-Zachód

SSO Krzysztof Hejosz

 

  1.  
    1.  

                     LIST OTWARTY

Niniejszym informuję, że w dniu 01 lipca 2008 r. w godzinach przedpołudniowych nie zostałam wpuszczona przez funkcjonariuszy policji na teren sądu Rejonowego w Katowicach. Uniemożliwiono mi tym samym udział w rozprawie mojego męża Adama Słomki.

Funkcjonariusze /m.in Grzegorz Krzemiński/ oraz rzecznik prasowy policji powołali się na zarządzenie Pana Prezesa oraz na regulamin Sądu. Odmówili mi jednak okazani tego zarządzenia oraz regulaminu.

Nie wpuszczenie mnie, członka opozycji demokratycznej, praworządnego obywatela i podatnika III RP do budynku sądu w godzinach pracy oraz nadto uniemożliwiono mi udziału w jawnej rozprawie karnej mojego męża Adama Słomki /lidera KPN represjonowanego i więzionego nielegalnie przez wiele lat/. Uważam to za skandal i przestępstwo naruszające moje podstawowe prawa obywatelskie oraz za działanie przeciw interesom wymiaru sprawiedliwości. Tym bardziej, że nawet w ponurych latach totalitarnego PRL począwszy od roku 1956 rodziny nie miały problemu z wejściem do sadów oraz na sale rozpraw, gdzie sądziliście naszych najbliższych w analogicznych procesach politycznych.

W kontekście postawy prokuratora, który wycofał wczoraj oskarżenia wobec mojego męża i wniósł o jego uniewinnienie, praktyka Sądu wydaje mi się szokująca.

Dopiero po przerwaniu procesu mojego męża, po kilku godzinach, już po jego zasłabnięciu, ekipa lekarzy pozwoliła mi na udzielenie pomocy mężowi, wejście do budynku sądu i towarzyszenie mężowi w drodze do szpitala.

Praktyka Sądu Katowice-Zachód razi szczególnie na tle wzorowego zachowania władz Sądu Rejonowego Katowice-Wschód /działającego w tym samym budynku/ gdzie od lat zachowany jest wzorowy porządek, nigdy nie miałam żadnych kłopotów, zapewniana jest duża sala i jawność podczas spraw toczonych przez męża przeciw policji /byłym SB-ekom / i prokuraturze.

Proszę Pana Prezesa o udzielenie stosownych wyjaśnień.

1/ Czy rzeczywiście Pan Prezes wydał zarządzenie o zakazie wejścia mnie i niektórych innych "wybranych" obywateli do sądu /dawno nie czułam się tak jawnie dyskryminowana/

2/ Jeżeli Pan wydał stosowne zarządzenie w przedmiotowej sprawie to proszę o jego doręczenie lub umożliwienie zapoznania się z jego treścią.

                                                                                               /-/ Beata Belkius Słomka

Do wiadomości: Minister Sprawiedliwości, Prezes Sądu Okręgowego Katowice, Prezes Sądu Rejonowego Katowice-Wschód, Komendant Wojewódzki Policji, Rzecznik Praw Obywatelskich RP, Rzecznik Praw Obywatelskich Unii Europejskiej, Helsińska Fundacja Praw Człowieka.                               [złożono na biurze podawczym sądu w dniu 02.07.2008]

czwartek, 03 lipca 2008
Iran zawiódł sie na młodych wykształconych prostytutkach

Pamiętamy młodych, wykształconych z wielkich miast? Sól ziemi naszej na której Słońce Peru, namiestnik Kaszub buduje druga Irlandię (sic!)? Tym razem ta nadzieja polskich polityków prostytuowała się pod Wieżą Eiffla. Nauczeni doświadczeniem wyborów parlamentarnych w Polsce ich nowymi alfonsami są Mudżahedini Ludowi (MKO) z Iranu. Skoro Platformie się udało oni też sięgnęli po sprawdzony wzorzec.

Polscy studenci znaleźli się w rzeszy 70 tys. studentów z Europy, którzy w zamian za weekend w Paryżu wzięli udział w wiecu terrorystów. W większości nie wiedzieli o co chodzi, pojechali tam za 20 zł zobaczyć Wieżę Eiffla. Jak twierdzą wiec był tylko przykrym obowiązkiem.

Dziwie sie tylko ambasadorowi Iranu twierdzącemu, że “wydarzenie to jest upokarzające dla polskiego środowiska naukowego”. Panie ambasadorze, mogę Panu pokazać o wiele bardziej upokarzające teksty i wydarzenia kompromitujące polskie środowisko naukowe, a studentom w Polsce do miana “środowiska naukowego” czy “inteligencji” w 80% bardzo daleko.

środa, 02 lipca 2008
Literatura?

Na tegorocznym festiwalu “Port literacki” we Wrocławiu jedną z głównych “gwiazd” (bo nie wiem jak go nazwać) literatury miał być amerykański pisarz Harry Mathews. Organizatorzy i portale literackie ubolewają, że nie zobaczy jaką furorę robi jego książeczka “Osobne przyjemności”. A o czym ta książeczka?

 

MathewsZnajdujemy tu opisy masturbacji w wykonaniu mieszkańców różnych krajów i kontynentów, w różnym wieku, o odmiennej płci, atrakcyjności, nawykach i zainteresowaniach. Każdy z aktów zajmuje maksimum kilkanaście zdań, ale literacko jest skrojony w perfekcyjny sposób. W dodatku we wnikliwej analizie praktyk nie brak humoru. Dlatego nie sposób nie śmiać się z pomysłu “masturbacyjnego pojedynku” starszych wiekiem braci z kibucu niedaleko Rosh-Pinna, z których jeden oskarżył drugiego o impotencję.

 

Myślę, że jak autor sie postara jeszcze trochę i kolejne dzieło traktować będzie o sposobach przerywania ciąży czy też pozycjach homoseksualnych to nie tylko będzie gwiazdą festiwali literackich ale zasłuży na literackiego Nobla.

19:15, geralt9
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 czerwca 2008
Czarnecki obraził naszych strategicznych sojuszników - kto za tym stoi?

Cała postępowa Polska rwie szaty, dyplomaci ślą listy z przeprosinami do Berlina i Moskwy - nasz (jaki on nasz, Lepperowy) eurodeputowany śmiał napisać w swoim blogu (oficjalnym blogu!!!) obraźliwe słowa o Rosji i Niemczech. Niech zrelacjonują to najobiektywniejsi i najlepsi:

GazWyb pisze: Na swoim oficjalnym blogu (Czarnecki), w obraźliwy sposób określa naszych sąsiadów. Zamiast o Rosjanach pisze o “Ruskich”, a naszych zachodnich sąsiadów określa mianem “Szwabów”.

Ciekawe, bo gdy na swojej oficjalnej stronie GazWyb publikował takie kalumnie o Polsce (no ale fakt, to nie nasza Polska była a Kaczorów) to nie było skandalu:

“Wzorem do naśladowania dla Kaczyńskich był twórca Polski z 1919 r. Józef Piłsudski, który w 1926 r. odkrył sterowaną demokrację i do 1935 r. napędzał półfaszystowski reżim wojskowy. Tak jak Piłsudski Kaczyńscy są polscy do szpiku kości. Obydwoje udowodnili, że z przodu i z tylu są czyści. Lech zabronił mężczyznom w Warszawie paradować z gołymi tyłkami, Jarosław zaś mieszka z własną matką, ale przynajmniej bez ślubu.”

Ale nie martwcie sie o postępowi, bo już jest pomysł jak ograniczyć te swobodne (zbyt swobodne) wypowiedzi na “oficjalnych blogach”.

Parlament Europejski zawyrokował: Musi być jasne, kto stoi za blogerami. Najlepiej, by deklarowali to sami blogerzy - uważają europosłowie. Taka rekomendacja znalazła się w raporcie Parlamentu Europejskiego, który przyjęła na początku czerwca komisja kultury.

Pomysł jest prosty. Blogi będą znakowane i podpisywane a prawdziwość podpisów będą sprawdzać specjalnie przeszkoleni i zatrudnieni urzędnicy. Podoba Wam się?

To cieszcie się że nie przeszedł model Szwedzki, tam bowiem już wprowadza się jawną inwigilację:

Wcześniej, w przypadku podejrzeń, służby specjalne mogły założyć podsłuch, dzisiaj wiadomości przesyłane są smsami, pocztą elektroniczną. Obecne prawo nie pozwala szwedzkim służbom specjalnym na kontrolowanie tych nowych źródeł. Prace nad reformą ustawy trwają już od roku. Umożliwi ona odpowiednim służbom kontrolę całej komunikacji elektronicznej przekraczającej granicę kraju, i to bez żadnego nadzoru.

PS.

Za Szwaba raczej należy ścigać Ignacego Kraszewskiego który rozpowszechnił ten “epitet” a za Ruskich, może Dmitrija Strelnikoffa albo historyków, którzy wciąż używają tego anachronizmu.
środa, 18 czerwca 2008
Zemsta ministrów na doktorze Sz.
W poniedziałek nad ranem uzbrojona po zęby grupa osiłków z CBA zakłóciła spokój jednego z najlepszych specjalistów ds. nowotworów górnego odcinka układu pokarmowego prof. Andrzeja Sz.

Znany lekarz został pomówiony przez sprawujących władzę, głównie przez ministra sprawiedliwości, który musiał wiedzieć o takim nieodpowiedzialnym zachowaniu służb mu podległych, które nachodzą o świcie szanowanego obywatela, przez co traci on prestiż w oczach społeczeństwa. I tu nasuwa się pierwsze pytanie, czy profesor został skuty kajdankami??!! Jeśli nie, to jest to skandal i skrajna nieodpowiedzialność, po tym jak Barbara B. w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach została zmuszona przez siepaczy Ziobry do oddania w swoim kierunku strzału, tak skrajne nieodpowiedzialne pozostawienie doktorowi szans na podobny manewr powinno spotkać się z potępieniem.

Jeśli zaś lekarz został skuty kajdankami, to mamy skandal na skalę europejską. Zacytuje tu klasyka Piotra Pacewicza:

Słynny onkolog, o rękach cenniejszych niż wirtuoz pianista, bo ratujący nimi życie, idzie przez główną ulicę swojego osiedla, ręce ma skute. Pacjenci i sąsiedzi patrzą. Może nawet ktoś złapie się za serce.
 
Według ustawy z 1990 r. można "stosować środki przymusu bezpośredniego w razie niepodporządkowania się organom policji". Te środki to: "siła fizyczna w postaci chwytów obezwładniających, urządzenia techniczne w postaci kajdanek, prowadnic, kaftanów bezpieczeństwa, pasów i siatek obezwładniających" itd.

Czyżby dr Sz. próbował uciekać? Złapał za skalpel? Nic na to nie wskazuje. Po co więc go zakuto?

To nie koniec skandalu!

Agenci CBA dwa dni przeszukiwali gabinety znanego profesora, w tym pomieszczenie w szpitalu przy ul. Rentgena oraz w przychodni Polskiej Fundacji Europejskiej Szkoły Onkologii przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie. CBA dysponuje m.in. nagraniami z ukrytych kamer, na których widać, jak lekarz bierze łapówki. Co na to inny autorytet od spraw CBA?:

Z tezą, że nagrane przez CBA filmy są dowodem korupcji lekarza, nie zgadza się m.in. doc. dr. hab. Marek Durlik, były dyrektor szpitala MSWiA w Warszawie, który w wywiadzie dla Gazety Wyborczej stwierdził:

Cytat:

Proszę zauważyć, że to, co nagrało CBA, jak Sz. wyjmuje pieniądze z książki, to nie był dowód na przyjmowanie łapówek. To był dowód na przyjmowanie wdzięczności od pacjenta. Łapówka - podkreślam - to jest uzależnienie wykonania czynności przez urzędnika państwowego od otrzymania pieniędzy. Sz. twierdzi, że tego nie robił. Przeciwnie, jak trzeba było przyjechać do szpitala w weekend, święta, w nocy czy zostać dłużej, Sz. nie pytał, czy dostanie za nadgodziny, nigdy ich sobie nie liczył.

I najważniejszy argument. CBA i minister Ćwiąkalski narażają życie innych pacjentów!

Lider LiD Wojciech Olejniczak podkreślił, że po akcji CBA wobec doktora Sz. spadła liczba operacji. Jak ocenił, CBA ponosi za taką sytuację moralną odpowiedzialność.

W ocenie Chlebowskiego, istnieją bardzo poważne podejrzenia, że politycy PO nadużywają władzy i wykorzystują organy państwa do walki politycznej. Wyraził jednocześnie nadzieję, że sejmowa komisja śledcza ds. zbadania nacisków na służby wyjaśni wszelkie niejasności.

PS.

Tytuł zaczerpnięty z Gazety Wyborczej

poniedziałek, 16 czerwca 2008
Leczenie kompleksów w polityce zagranicznej
 

W ostatnim czasie coraz częściej i przy rożnych okazjach możemy usłyszeć o Lechu Wałęsie i jego nieocenionych zasługach w obalaniu komunizmu. Słowo Solidarność odmieniane jest w tym kontekście przez wszystkie przypadki. Ostatnio nawet przy okazji meczów EURO2008 można odebrać nauki od komentatorów o tym, kim jest i był Wałęsa i jakie ma znaczenie na świecie.

Minister spraw zagranicznych stwierdził w ostatnich dniach, że Wałęsa jest naszą najsilniejsza marką. Powiedział też, że deprecjonowanie "marki polskiej”, jaką jest Lech Wałęsa, nie służy interesom naszego kraju i wizerunkowi Polski na świecie. Więc gdy minister Radek Sikorski tak mówi, spodziewam się, że idzie za tym także dbałość polskich władz o tę markę (markę Polski i Solidarności) a nie tylko o doraźne wsparcie polityczne w sprawie Wałęsa kontra „siepacze z IPN”.

I się zawodzę, bo polityka Polski w świecie ma coraz mniej wspólnego z Solidarnością i tą podstawową uczciwością, która pozwalała Polakom spoglądać z dumą w twarz każdemu obywatelowi dowolnego kraju na świecie. Dziś wmawia się nam, że jesteśmy marginesem, że istniejemy dzięki wszechwładnej wielkiej, nieokreślonej Unii i bez niej wrócilibyśmy na drzewa prostować banany. Każda próba budowy czy przypominania naszej własnej Tradycji czy tożsamości narodowej kończy się oskarżeniem o faszyzm, ksenofobię i wymuszeniem postawy „na kolana” w polityce zagranicznej. To, co służy za wizytówkę przy okazji wewnętrznej walki politycznej (Solidarność, antykomunizm) w polityce zagranicznej jest tak naprawdę powodem do wstydu a nie marką. Nikt nie odwołuje się w polityce zagranicznej do roli polski z 1989 roku, nikt nie odwołuje się do doświadczeń opozycyjnych, by wspierać narody, które obecnie ich tak bardzo potrzebują i z nadzieją patrzą na Polskę, pamiętając tę „markę”, która jest dziś niestety wydmuszką.

Polska, która przez wzgląd na własną historie powinna być orędownikiem krajów zagrożonych przez totalitaryzmy, która powinna wspierać tych na straconej pozycji, bo sama przez długie lata na takiej pozycji była, dziś staje po stronie silniejszych, lecząc kompleks zaściankowości narzucony przez zapatrzonych w zachód socjalistów. Dziś zamiast wspierać demokracje, stajemy się orędownikiem ręcznego sterowania w Unii Europejskiej, zamiast walczyć o sprawiedliwość dla Serbów wspieramy Albańczyków, zamiast być głosem sprzeciwu wobec Rosji dajemy się nieść jej propagandzie, zamiast wspierać Kubańską opozycję wychowywaną na micie Wałęsy i Solidarności, oddajemy palmę pierwszeństwa w walce o przestrzeganie podstawowych praw człowieka Czechom, bo sami nie mamy siły wzbić się ponad kompleksy premiera i jego rządu.

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20
Geralt.blox.pl

darmowe liczniki web stats stat24.com http://geralt.salon24.pl Prawy Prosty - galba.net.pl Gdańszczanin.blox.pl Kataryna.blox.pl Wpisz24.pl Dokwadratu.blogspot.blox.pl Haribu.blog.onet.pl Andrzejwegrzyn.wordpress.com Myslozbrodnia.blogspot.com Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie website stats