Ja jestem włóczęgą, wiedźminem, mutantem, który wykańcza czerwone potwory.
Kategorie: Wszystkie | bolszewika goń goń goń | co tam panie w polityce | na Polaka ucz się ucz
RSS
czwartek, 28 maja 2009
Nikt nie może nakładać ograniczeń na wolność myśli

W Gruzji wrze a prezydent na meczu! Alarmuje Dziennik. Raczej po nagonce na chamstwo anonimowej blogerki, która nie chciała dla nich pracować należy cedzić informacje Dziennika przez bardzo małe sito, zatem czytam, co takiego się dzieje, że należy niepokoić się zachowaniem prezydenta Gruzji. Otóż protestuje opozycja, zablokowano tory kolejowe, szykuje się marsz na ratusz bo „władze ignorują wolę narodu”. Ku oburzeniu Dziennika prezydent pojechał do Rzymu na mecz... No ciekawe, że ignorowana wola polskiego narodu i gwałtowne protesty w kraju przeciw rządowi nie budzi takich komentarzy ze strony dziennikarzy Dziennika. Przecież w Polsce wrze Panowie redaktorzy. Ne wspominając o gwałtownym ataku na wolność słowa prowadzonym przez Waszą redakcję. Ciekaw jestem Waszego komentarza do planowanego przez premiera Tuska wyjazdu do Arabii Saudyjskiej by zaproponować kontrakty w Polsce firmie budowlanej należącej do rodziny bin Laden. Do niedawna powiązania polityczne i gospodarcze z osobami mającymi powiązania przestępcze były solidarnie piętnowane przez media, dzisiaj już się im kibicuje? A przecież w Polsce dochodzi do gwałtownych protestów i zapowiedziana jest blokada wyjazdów z miast przez przewoźników. Czy premier coś sobie z tego robi?

Robi, ignoruje wolę narodu wprowadzając i proponując kolejne ograniczenia i absurdy. Dzisiaj przeczytałem, ze komisja „Przyjazne Państwo” planuje wprowadzić nakaz nagrywania każdego klienta, kupującego w sklepie alkohol. Jeśli to się powiedzie komisja chce wprowadzić taki nakaz w pubach i restauracjach. Uważacie, że to zgodne z wolą narodu? Permanentna inwigilacja służy każdemu obywatelowi czy władzy? No śmiało. Ograniczanie wolności towarzysze redaktorzy (podejrzewam że nie wszyscy mają poglądy zgodne z Towarzyszem Krasowskim, więc niech obrażą się tylko towarzysze, czyli Ci, którzy tolerują Jego bełkot o wątpliwościach moralnych wobec anonimowych opinii) prowadzi do absurdów. Tak jak dzieje się to w Wenezueli rządzonej przez Chaveza (to przy okazji doskonały przykład na to, że nie ważna jest opinia, ważne kto ją wygłasza. Chavez może nawet promować antysemityzm i będzie jedynie budził kontrowersje). Otóż Chavez stojący na straży Rewolucji Boliwariańskiej i mitu Bolivara jest tego mitu zaprzeczeniem. Doskonale ujął to zatrzymany w Caracas peruwiański pisarz Mario Vargas Llosa, któremu zakazano wygłaszania deklaracji politycznych w Wenezueli:

„W kraju Simona Bolivara nikt nie może nakładać ograniczeń na wolność myśli". Towarzysze Redaktorzy spod znaku Krasowskiego. W kraju który ma długie tradycji walki z cenzurą o wolność słowa, gdzie za niepoprawny tekst można było stracić życie, nikt nie może nakładać ograniczeń na wolność myśli i słowa!

 


poniedziałek, 25 maja 2009
Krasowskiemu
Krasowski
sobota, 21 lutego 2009
Szkoła języków

 

 

 Specjalne podziękowania dla magdy.m

piątek, 13 lutego 2009
Zdjęcie roku

World Press Photo 2009 wygrało zdjęcie przedstawiające amerykańskiego policjanta przeczesującego z pistoletem jakąś chałupę. Na pierwszy rzut oka nic szczególnego, ani ono artystycznie piękne, ani ten policjant szczególnie przystojny. Ale z podpisu dowiadujemy się, że zdjęcie jest ideowe, można rzec edukacyjne. Otóż na fotce uchwycony jest policjant podczas eksmisji lokatorów zadłużonego domu. Zanim damy się omamić kolejnym idolom wciskającym nam marzenia z lichwiarskim procentem na resztę życia, pomyślmy o tym bardziej przyziemnie.

Bo moi mili, często tak się to zaczyna:

A tak kończy (zdjecie roku):

wtorek, 10 lutego 2009
Donieś na kompanów a dostaniesz nagrodę

W TV zobaczyłem właśnie reklamę której nie umiem zaszeregować, czy to społeczna reklama była czy propaganda zwyczajna. Dotyczyła zmowy cenowej. Przy stole konferencyjnym siedzi kilku gości i rozmawia i nie chcą słuchać kolegi, który mówi, że kilka firm jest w zmowie cenowej. Scenka kończy się hasłem - “przyznaj się jeśli jesteś w zmowie”-  czy coś podobnego.

 Poszperałem zatem by sprawdzić do czego rzeczywiście zachęca nas UOKiK, który jest autorem reklamy, bo nie chciało mi się wierzyć by tak po prostu wystarczyło wyznać urzędnikowi swoje grzechy a on je odpuści w majestacie prawa. Jakaś pokuta musi być. II się zdziwiłem. Bowiem okazuje się, że jeśli się przyznasz jako pierwszy z “kartelu” to pokuty nie ma! Jesteś czysty, urzędnik przybija pieczątkę, że odpuszcza wszystkie Twoje grzechy i po sprawie. Drugi z kartelu, który się przyzna zapłaci 50% pokuty, kolejny 30% a ostatni po 20%. Ewangelicznie można powiedzieć.

Jest tylko jeden szkopuł. UOKiK nie nagradza przyznania się do winy jak zapowiada w reklamie, ale nagrodę przyznaje temu, kto pierwszy doniesie na kolegów z “kartelu”. wyłącznie przedsiębiorca, który przyzna się jako pierwszy i dostarczy dowód na istnienie kartelu może liczyć na całkowite odstąpienie od kary, mało tego rozporządzenie zakłada nawet taki wariant, że przyznamy się i obiecamy że dostarczymy kwity na wspólników, a urzędnik zaklepie nam miejsce w kolejce donosicieli, byśmy mogli uniknąć kary. Urząd wychodzi także na przeciw  leniwych donosicieli, czytamy: Najbardziej przyjazne uczestnikom karteli jest rozwiązanie umożliwiające składanie wniosków skróconych. Już nie trzeba wypełniać długich protokołów by kogoś wsypać, można poprosić o wniosek skrócony i w 5 minut załatwić sprawę, jeszcze się zdąży złożyć poprawiony PIT w drugim okienku.

Tu pojawia się mój problem z zaszeregowaniem tego medialnego przekazu “przyznaj się”. Bo w akcji chodzi o “donieś na wspólnika”, więc raczej to nie reklama społeczna, bo kto w erze IPNów reklamowały donosicielstwo? I nie dociekam w tym wpisie słuszności czy niesłuszności zmów cenowych, mówię o donosicielstwie reklamowanym w mediach pod zafałszowanym hasłem “przyznaj się” i o tym, że uczymy społeczeństwo, że donosicielstwo popłaca i można na nim zarobić.

Może pójść tym tropem i reklamować donosicielstwo pozwalające uniknąć kary w innych sferach przestępczych? Np. uczestniczyłeś w zbiorowym gwałcie? Wydaj nam swoich wspólników a jeszcze dziś wyjdziesz do domu i otrzymasz nowe buty reeboka i dmuchaną lalę. Albo: zadenuncjuj nam swojego dilera i co najmniej 5 innych odbiorców prochów a zalegalizujemy twój zysk. Wskaż palcem kto sprzedał ci broń której użyłeś podczas napadu a dostaniesz karnet na strzelnicę i pozwolenie na broń sportową. Myślę, że to skruszyłoby serca przestępców.

piątek, 06 lutego 2009
Pomnik Bolka i Spawacza

Towarzysz Frasyniuk postulował przy okazji obchodów rocznicy stołu pełnego kantów zwanego z przyczyn estetycznych okrągłym, by wywalić Reagana z tabliczek na rondach a w jego miejsce wpisać Kuronia bo mu się bardziej należy. Może i faktycznie niech się ten Kuroń z kręceniem kojarzy a Reaganowi jakąś aleję dajmy, bo zacny był.

Towarzysz Frasyniuk skarcił jeszcze Michnika, któremu mam nadzieję Wyszkowski wytoczy proces za agenta KGB, który wygra i przytuli duuużo kasy, i zaproponował by architektom III RP wystawić pomnik. Frasyniuk oczyma wyobraźni widzi takie pomniki w całym kraju, a jego wizję zrealizował Yarrok 

 

sobota, 31 stycznia 2009
Biurokratyzacja serca

Chcesz wrzucić do puszki Owsiaka 40 groszy na respirator? Pokaż urzędnikowi, że skończyłeś odpowiedni kurs lub studia z zakresu pomocy dzieciom poprzez zbiórki uliczne. Sam Owsiak natomiast jako osoba organizująca takie zbiórki musi mieć co najmniej habilitację a najlepiej jak będzie profesorem na wydziale “Zbiórki uliczne” np. Uniwersytetu Warszawskiego.

Myślicie, że bredzę? Niestety wygląda na to, ze w tym kierunku zmierza “wąskaspecjalizacja w edukacji” szczególnie gdy weźmie się pod uwagę unijny program finansujący nasze reformy edukacji (pisałem już o tym) - “dostosowanie edukacji do gospodarki opartej na wiedzy”.

Dziś trafiłem na takie ogłoszenie:

Uniwersytet Warszawski ogłasza nabór na Studia Podyplomowe Pomocy Humanitarnej

Można pomyśleć, że uniwersytet znalazł niszę do pompowania kasy z przygłupów zbierających kolejne papierki do swoich teczek CV. Ale z drugiej strony obawiam się, że inne przygłupy, te które dochrapały się biurek, zaczną wymagać takich świstków od osób z potrzeby serca chcących nieść pomoc innym. Ciekawe co na to Ochojska… Skończyła już studia?

Podobnie przecież wygląda sprawa studiów dziennikarskich.  Wymyślono taką instytucję dla kretynów niepotrafiących odnaleźć się na rynku mediów, mimo że przez dwa stulecia nie potrzeba było 5 lat w szkolnej ławce by spłodzić tekst bo doceniało się kreatywność a nie papierek. Dziś próbuje się zmienić ustawę medialną tak, by tylko ludzie z papierkami mogli w mediach pracować. Cóż za postęp! Proponuję zrobić to samo z poetami i literatami (co tam talent, ważny kwitek!). A jeszcze ważniejsza przynależność partyjna…To już było? Może i tak, ale najgorsze, że znów będzie.

piątek, 09 stycznia 2009
Reformujemy oświatę za unijne pieniądze

Oglądałem program Pospieszalskiego o reformie oświaty. Nareszcie reformy idą w kierunku, z którego jedynym wyjściem będzie postawienie na edukację indywidualną. Chcesz mieć dzieciaka myślącego samodzielnie, który już od 6 roku życia nie będzie przygotowywany do funkcjonowania w unijnej gospodarce opartej na wiedzy? Masz dwa wyjścia, albo zajmiesz się jego edukacją samodzielnie albo zrzeszysz się i założysz szkołę, w której oprócz minimum programowego dającego wyższe wykształcenie i minimum wiedzy dasz dziecku solidną wiedzę i wychowanie.

To jedyne rozsądne wyjście gdy słucha się o kontrowersyjnej reformie oświaty minister Hall. Dlaczego kontrowersyjnej? Kilka przykładów.

1. Reforma polskiej oświaty przygotowywana jest za pieniądze Unijne. Nie jest to karygodne, ktoś chce płacić za godziny pracy ekspertów i tony zapisanych przez nich papierów to czemu nie skorzystać? Ano może chociażby dlatego, że nie ma nic za darmo. Płacę to wymagam. W tym przypadku środki pochodzą z programu pt. “

Dostosowanie edukacji do gospodarki opartej na wiedzy”. Przynajmniej wiemy czego się spodziewać po wynikach prac ekspertów, gdy już płatnik zawarł im na tytułach przelewów za co zapłacił.

2. Po macoszemu potraktowano nauczanie przedmiotów pełniących funkcje formacyjne w nauczaniu. Tak więc nauczanie historii zakończy młodzież w wieku 15 lat wraz z ukończeniem 1 klasy szkoły średniej. Później w jej miejsce nauczyciel może wybrać sobie przedmiot z 9 modułów. Do wyboru będzie m.in. 

Kobieta i mężczyzna, swojskość i obcość, język i komunikacja, czy wreszcie panteon narodowy. Uczniowie mogą ale nie muszą dowiedzieć się czegoś o bohaterach narodowych. Równie dobrze mogą uczyć się o relacjach kobiet i mężczyzn albo o swojskości… (a ten moduł kobieta i mężczyzna to chyba przeoczenie jakieś staroświeckie…). W ramach lekcji historii uczniowie nabędą wiedzę o przenikaniu się patriotyzmu Polskiego i Europejskiego. Zapewne tutaj zastosowany zostanie wspólny podręcznik Polsko-Niemiecki. Podobnie z nauczaniem początkowym. Wypadły z programu takie tematy jak np. pieśń patriotyczna.

3. W ramach tzw. serca literatury polskiej (kanonu lektur obowiązkowych dla każdego Polaka - pamiętajmy, że duża część z późniejszych magistrów więcej do książek nie zajrzy) pojawią się w obowiazkowym kanonie najważniejszych pisarzy XX wiecznych tylko dwaj Polacy (?!) Brunon Schulz i Witold Gombrowicz. Niestety Zbigniew Herbert nie zyskał uznania szanownych reformatorów. Tłumaczeniem członków komisji reformującej oświatę, dlaczego te dwa nazwiska a nie inne było: Bo tamci dwaj bardziej są znani w świecie i kojarzą się z Polską…

4. Założenie, że  nauczyciele zrealizują z własnej woli coś wiecej niz minimum programowe.

I tu dochodzimy do sedna. W większości obawiam się, że zrealizują tyle ile muszą. I im dalej w las tym będzie gorzej. Gdy nauczać zacznie pokolenie wyedukowane w proponowanym systemie to daję sobię rękę odrąbać, że już nawet nie będą mieli pojęcia, że można nauczać czegoś więcej.

Dziwi mnie tempo reformy. Zapewne to wynik formy finansowania pracy reformatorów. Wiadomo, Unia płaci i Unia wymaga. Należy zwydatkować fundusze w określonym terminie. Szkoda, że przygotowując tak istotną reformę nie pomyślano o reformie programów nauczania w szkolnictwie wyższym. Warto byłoby przygotować najpierw pedagogów do tak odpowiedzialnego zadania jak nauczanie w nowym systemie. Chyba, że najważniejszym efektem jest pokazanie, że ten rząd dostosował program edukacji do Brukselskich standardów. Wówczas faktycznie, nie ma na co czekać, jeszcze ktoś przemyśli sprawę i plan sie nie powiedzie…

Ale jak już pisałem na wstępie, jest jeden wielki plus całego zamieszania w oświacie. Powstaną elitarne szkoły, które kusić będą niestandardowym podejściem do edukacji, bo oprócz minimum zachęcać będą rozszerzonym programem historii czy literatury. A że pogłębi sie przepaść między absolwentami? Minister Hall obiecała że przybędzie młodych, wykształconych i tak się formalnie stanie, a myślący samodzielnie i tak zawsze byli w mniejszości.

poniedziałek, 05 stycznia 2009
Jesteśmy hipokrytami

Daleki jestem od popierania Hamasu a mój stosunek do Izraelskiej agresji nie wynika z ukrytego antysemityzmu. Ale fakty są takie, że Izrael morduje bezbronną ludność cywilną. I powinniśmy skończyć z zakłamaniem i udawaniem, że to jest w porządku i że cel uświęca środki. W TVN Erik Fosse, norweski doktor pracujący jako wolontariusz w Szifie powiedział, że dzieci stanowią już 20% ofiar Izraelskiego ataku. Tym czasem w Dzienniku, w cywilizowanym kraju, na stronie głównej pojawia się taki tytuł: Bomby spadły na Hamas a obok drugi tytuł: Bicie dzieci będzie zakazane….

Dla mnie to skandaliczna znieczulica. Po raz kolejny przekonuję się, że w Polsce jak i w całej Europie wystarczy zmienić czemuś nazwę, nadać tytuł (Bo gdyby w Izraelu zginęło od Hamasowskich bomb tyle dzieci co w Strefie Gazy to tytuł byłby inny, domyślacie sie jaki? Np. Mordercy dzieci albo Bomby spadły na dzieci…) ale wojna jest ideologiczna więc…  Co nas obchodzą dzieci Palestyńczyków, to przecież terroryści z Hamasu, więc zasłużyły na śmierć, a my w swojej hipokryzji pochylmy się nad dziećmi bestialsko bite przez rodziców w celach wychowawczych.

 

Miejcie umiar  Panowie redaktorzy…

Za inspirację dzięki Foxx’owi i Pavlo

czwartek, 02 października 2008
ODSŁONIĘCIE POMNIKA WE WŁODAWIE
"Nie dajmy zginąć poległym." 
Z. Herbert

BURMISTRZ WŁODAWY
RADA MIEJSKA WE WŁODAWIE
FUNDACJA "PAMIĘTAMY"
zapraszają

na uroczystość odsłonięcia i poświęcenia pomnika upamiętniającego poległych, pomordowanych i zmarłych w więzieniach, w latach 1945–1955, członków i współpracowników oddziału partyzanckiego Obwodu AK-WiN Włodawa dowodzonego przez 
por. Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia” 

ppor. Edwarda Taraszkiewicza "Żelaznego” 
która odbędzie się we Włodawie, 12 października 2008 r. o godz. 12:00.



PROGRAM UROCZYSTOŚCI

- Godz. 12:00 - Msza Św. w Kościele Parafialnym p.w. św. Ludwika we Włodawie, przy ul. Klasztornej 7;
- Krótki wykład historyczny (wystąpienie historyka z Instytutu Pamięci Narodowej - Kazimierza Krajewskiego);
- Przemarsz ulicami Włodawy pod pomnik;
- Symboliczne odsłonięcie i poświęcenie pomnika;
- Wystąpienia okolicznościowe; 
- Apel poległych;
- Złożenie wieńców pod pomnikiem.
środa, 09 lipca 2008
DEKALOG POLAKA wg Zofii Kossak

 

... Jam jest Polska, Ojczyzna, ziemia Ojców, z której wyrosłeś. Wszystko, czymś jest, po Bogu mnie zawdzięczasz.

 

1. Nie będziesz miał ukochania nade mnie.

2. Nie będziesz wzywał imienia Polski dla własnej chwały, kariery albo nagrody.

3. Pamiętaj, abyś Polsce oddał bez wahania majątek, szczęście osobiste i życie.

4. Czcij Polskę, Ojczyznę, jak matkę rodzoną.

5. Z wrogami Polski walcz wytrwale do ostatniego tchu, do ostatniej kropli krwi w żyłach twoich.

6. Walcz z własnym wygodnictwem i tchórzostwem. Pamiętaj, że tchórz nie może być Polakiem.

7. Bądź bez litości dla zdrajców imienia polskiego.

8. Zawsze i wszędzie śmiało stwierdzaj, że jesteś Polakiem.

9. Nie dopuść, by wątpiono w Polskę.

10. Nie pozwól, by ubliżano Polsce, poniżając Jej wielkość i Jej zasługi, Jej dorobek i Majestat.

 

Będziesz miłował Polskę pierwszą po Bogu miłością. Będziesz Ją miłował więcej niż siebie samego.

 


czwartek, 03 lipca 2008
Iran zawiódł sie na młodych wykształconych prostytutkach

Pamiętamy młodych, wykształconych z wielkich miast? Sól ziemi naszej na której Słońce Peru, namiestnik Kaszub buduje druga Irlandię (sic!)? Tym razem ta nadzieja polskich polityków prostytuowała się pod Wieżą Eiffla. Nauczeni doświadczeniem wyborów parlamentarnych w Polsce ich nowymi alfonsami są Mudżahedini Ludowi (MKO) z Iranu. Skoro Platformie się udało oni też sięgnęli po sprawdzony wzorzec.

Polscy studenci znaleźli się w rzeszy 70 tys. studentów z Europy, którzy w zamian za weekend w Paryżu wzięli udział w wiecu terrorystów. W większości nie wiedzieli o co chodzi, pojechali tam za 20 zł zobaczyć Wieżę Eiffla. Jak twierdzą wiec był tylko przykrym obowiązkiem.

Dziwie sie tylko ambasadorowi Iranu twierdzącemu, że “wydarzenie to jest upokarzające dla polskiego środowiska naukowego”. Panie ambasadorze, mogę Panu pokazać o wiele bardziej upokarzające teksty i wydarzenia kompromitujące polskie środowisko naukowe, a studentom w Polsce do miana “środowiska naukowego” czy “inteligencji” w 80% bardzo daleko.

niedziela, 15 czerwca 2008
Jezus nie był lewakiem

Ponieważ często pojawiają się od dawna sugestie, że Jezus był pierwszym socjalistą, podobnie myślącym chcę dedykować pewną Jezusową przypowieść, która jasno obrazuje jego mało lewackie myślenie. Już nie wspomnę o tym, że sam umarł na krzyżu a nie wysłał delegata jak to lewacy mają w zwyczaju:

Przypowieść o robotnikach w winnicy
Mt 20,1-16

1 Królestwo niebieskie podobne jest do pewnego gospodarza, który wyszedł o świcie, by nająć robotników do swojej winnicy. 2 Umówił się z nimi o denara za dzień i posłał ich do swojej winnicy. 3 Gdy wyszedł o trzeciej godzinie, zobaczył innych stojących za pracą na rynku. 4 Tym też powiedział: "Idźcie i wy do winnicy, a co będzie należne, dam wam". 5 Poszli więc. Wyszedł ponownie o godzinie szóstej i o dziewiątej i uczynił podobnie. 6 A kiedy wyszedł o jedenastej, znalazł jeszcze innych stojących. Zapytał ich: "Dlaczego przez cały dzień stoicie tu bezczynnie?" 7 Odpowiedzieli mu: "Bo nikt nas nie najął". Rzekł im: "Idźcie i wy do winnicy". 8 A gdy nastał wieczór, powiedział właściciel winnicy do swojego zarządcy: "Zwołaj robotników i daj im całą zapłatę, zaczynając od ostatnich do pierwszych". 9 Gdy przyszli ci z jedenastej godziny, otrzymali po denarze. 10 Kiedy zatem podeszli pierwsi, uważali, że otrzymają więcej. Jednak i oni otrzymali po denarze. 11 Biorąc więc narzekali na gospodarza. 12 Mówili: "Ci ostatni pracowali jedną godzinę, a zrównałeś ich z nami, choć dźwigaliśmy ciężar dnia i spiekoty". 13 A on każdemu z nich tłumaczył: "Przyjacielu, nie krzywdzę ciebie. Czy nie umówiłeś się ze mną o denara? 1415 Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czemu zepsutym okiem patrzysz, że jestem dobry?" 16 Tak właśnie ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi". Weź swoje i odejdź. Chcę dać temu ostatniemu jak tobie.
środa, 11 czerwca 2008
Masoni w Brukseli i skutki tego w Polsce
 
Hm, od czego tu zacząć? Od akcji „aborcja” prowadzonej przez Gazetę Wyborczą, która za cel postawiła sobie doprowadzenie do zabicia nienarodzonego dziecka pewnej czternastolatki? Czy może od Napieralskiego, któremu nagle zaczął przeszkadzać krzyż w sejmie, konkordat i nauczanie religii w szkołach? A może to jedna i ta sama sprawa?

Gazeta Wyborcza i środowiska związane z SLD, dawną UW, LiD i całą tą „opcją na lewo”, hołduje jednej prawdzie – żadnych wartości, najwyższą wartością jest stanie po właściwej stronie sceny politycznej, i wiara w słowa narzuconych autorytetów moralnych. Dla tego środowiska, im bardziej człowiek pobłądzi w swoim ziemskim życiu, tym bardziej nadaje się na ich towarzysza, bo im jest słabszy, tym lepiej nim manipulować. Na przeszkodzie takiemu formułowaniu świata stoi i zawsze stał Kościół i zawsze stała rodzina.

Kościół od wieków obrywał najbardziej za czasów panowania władców, którzy siebie starali stawiać w centrum świata i brakowało im pokory by uznać, że jednak nie od nich zależą dzieje. Najwięcej prześladowań zaś, zafundowała i Kościołowi i rodzinie lewica. Od Rewolucji Francuskiej, gdy kilka osób wmówiło społeczności, że ma monopol na prawdę, tak naprawdę Kościół i rodzina przegrywają z nową religia, którą wykształciuchy wyznają i praktykują gorliwiej niż mohery swoje praktyki pobożnościowe. Przy czym, obie te grupy to skrajności na wykresie wyznawców obu religii. Chodzi o scientyzm. O wiarę w to, że w nauce jest zbawienie i wyjaśnienie wszystkiego, co nas otacza, że kapłan – naukowiec, ma większą moc od kapłana następcy Chrystusa. Że wyznawca tej nowej religii-ideologii dzięki poznaniu wycinka rzeczywistości uważa, że posiadł całą wiedzę o naturze wszystkich rzeczy, że zdobył monopol na całą prawdę, w tym, na dokonywanie sądów w sprawie moralności i etyki. To on, jako samozwańczy najwyższy kapłan orzeka, co jest dobre a co złe, to od niego zależy życie i śmierć.

Na początku kwietnia tego roku francuscy masoni razem z kolegami z Portugalii odwiedzili Komisję Europejską. Delegacja została przyjęta przez przewodniczącego KE Józefa Barroso. Wg. Komunikatu wolnomularzy, spotkanie pozwoliło „umieścić masonerię w europejskiej konstrukcji” i jest zapowiedzią dalszej współpracy. Barroso zapewnił masonów, że ich zdanie będzie brane pod uwagę w budowaniu przyszłej Unii. Zapewnił przy tym o swoim przywiązaniu do „ wolności sumienia, ducha laickości i zasady rozdziału Państwa od Kościoła”. Francuska Federacja „Le Droit Humain” złoży w najbliższym czasie zgodnie z zasadami Karty Praw Podstawowych propozycję dotyczącą zasad ogólnoeuropejskiego systemu oświaty, uwzględniającego przede wszystkim wkład epoki Oświecenia we wspólna kulturę. Kilka epok wkładu chrześcijaństwa we wspólna kulturę zostanie w ten sposób zdyskredytowane.

Doskonale obrazują to przykłady przytoczone na wstępie tej notki. Oto mamy środowisko (jedno środowisko ze swoim organem prasowym, czy też oddając sprawiedliwość, środowisko kształtujące idee i wierny, nieudolny naśladowca), które daje sobie władzę do orzekania, kto ma prawo żyć. Środowisko, które samo zawyrokowało i skazało na śmierć dwie osoby. Dziecko i matkę. To pierwsze na śmierć fizyczną a drugą na cywilną. Na lata męczarni i powolnego usypiania i zabijania własnego sumienia tylko po to, by środowisko Gazety Wyborczej, mogło użyć dziecka (14 letniego) do swojej politycznej walki. Jest to najwyższy wyraz cynizmu i niehonorowego zachowania, a na froncie walki ideologicznej nazwałbym to zbrodnią wojenną, bo w walce zaczynają ginąć dzieci.

W tym samym czasie organ polityczny wszczyna akcję usuwania symboli religijnych ze sfery życia publicznego, i rękami eksministranta, któremu widocznie sumienie nie daje spokoju, gdy zerka na Odkupiciela, stara się wprowadzić sztuczne rozdzielenie Polaków od Kościoła. Stara się pod postacią wolności narzucić nam kolejne kajdany – nakazać wyznawać ideologię w miejsce religii. I tutaj możecie Panie Napieralski, Panie Michnik, Panie Geremek i kto tam jeszcze chce dokonać ostatniego aktu tego przewrotu, możecie być pewni, że jeszcze nie wypaczyliście wszystkich sumień i że pamiętamy, iż dziedzictwo naszych ojców nie miało swojego początku w Bastylii, ale w Poznaniu, 14 kwietnia 966 roku.

poniedziałek, 12 maja 2008
Polityka historyczna rządu na przykładzie matury 2008

Donald kłamczuszek w kampanii wyborczej naobiecywał sporo, gorzej z realizacja. Wiem, ze media już dawno stanęły na stanowisku, że nie należy rozliczać premiera z tego co mówił a raczej nastawić się na to co robi, więc rozliczam z obietnic w Expose i ich realizacji:

Obietnica: 

Żaden rząd w Polsce nie powinien polityki historycznej, prawdy historycznej szukać a później używać przeciwko komuś. Polityka historyczna ma służyć dziedzictwu i pamięci, a nie walce politycznej. Dziedzictwo kulturowe ma służyć Polsce a nie propagandzie partyjnej. I to najważniejsze, nasza polska narodowa duma z naszego dziedzictwa, z naszej historii, tej tragicznej i tej optymistycznej, to musi być dziedzictwo, które służy naszej pozycji w świecie i które służy poczuciu dumy Polaków z własnej ojczyzny, a nie może być i nie będzie pod rządami tej ekipy nie będzie nigdy służyło mnożeniu i pogłębianiu konfliktów, tu w Polsce i zagranicą.

/Donald Tusk, Expose/

Realizacja:

Klimat jesieni 1981 r. nie bardzo różnił się od klimatu jesieni 2005 r. Też były głównie bratobójcze walki, oszczerstwa, agentomania, waśnie i nagonki. Breżniew i Jaruzelski czaili się do skoku, kiedy w Solidarności wrogiem publicznym numer 1 stawał się Adam Michnik, a Wałęsę coraz głośniej oskarżano o uleganie i wysługiwanie się władzy. […] Cała ta polska zawierucha, którą dziś przechodzimy, to w dużym stopniu jest ich – dzisiejszych dwudziesto- i trzydziestolatków – pokoleniowy karnawał. […]

W czasie Parady Równości, kiedy skini rzucali jajami i obelgami, a policja próbowała przegonić dresiarzy i przez chwilę mogło się wydawać, że będzie nieprzyjemnie, ktoś z tego pokolenia powiedział, że całe życie marzył o takiej właśnie chwili. Ale konkretnie o czym? Żeby dostać jajkiem? Może także o tym. Ale zwłaszcza o tym, żeby dać świadectwo, coś zaryzykować bezinteresownie i jakoś ten świat poprawić – żeby być w historycznej maszynie trybikiem, od którego cokolwiek zależy. Tak jak ich rodzice w latach 80. ganiający po ulicach z Milicją Obywatelską.

 

Spora część tych, co rzucali jajkami, pewnie czuła podobnie. Młodzi, którzy się błyskawicznie zorganizowali po śmierci Papieża, czuli się pewnie tak, jak my po śmierci ks. Popiełuszki. Młodzi, z błyskiem w oku, którzy wyciągają z IPN brudy, też pewnie czują się tak, jak my czuliśmy się w BIPS, przy powielaczach, w podziemnym kolportażu. Ten świat im się nie podoba, więc próbują go zmienić. […]

Różnice są poważne. Inna jest skala osobistego ryzyka, inna jest polityka, prawo pozwala na więcej. Żyjemy w wolnym kraju. Zanim to pokolenie trochę dorosło i trochę się nie usadowiło na scenie, wydawało się, że zmęczeni dwustuletnimi bojami Polacy całkiem się wycofali w prywatność. Ale duch obywatelskiego sprzeciwu jednak się w Polsce odrodził. Dzięki Bogu. I w dużym stopniu także dzięki pięknemu mitowi pierwszej Solidarności.”

Podaj wskazane w tekście dwa podobieństwa i dwie różnice między postawą i sposobem działania Polaków w roku 1981 i 2005.

/Matura 2008 - WOS, pytanie 14/

czwartek, 01 maja 2008
To nadal jest nasza flaga
środa, 09 kwietnia 2008
Czarne jest czarne? czyli zabrać nam Euro za rasizm

To niesamowite, jak wmawia się nam, że czarne jest białe i na odwrót. Już nauczyliśmy się z tym żyć, wiemy jakich gazet nie czytać, w którą stronę nie zerkać ale mimo to, wciąż natrafiamy na manipulacje. Dla mnie w większości przypadków tego typu prób to zwykła projekcja, znana z psychologii postawa, gdy projektuje się na kogoś własne cechy, których nie akceptujemy w sobie.

Klasycznym przykładem takiej projekcji, jest pisanie przez lewicowych publicystów, że prawicowe totalitaryzmy pochłonęły więcej ofiar niż jakikolwiek inny totalitaryzm. Nie będę wdawał się w szczegóły, bo chyba każdy wie jakie po kolei następują argumenty. Gdy zapytamy się jaki totalitaryzm prawicowy usłyszymy że nazizm i faszyzm, później jeszcze należy udowodnić, że mimo że są lewicowe to i tak mniej ofiar niż komunizm mają na sumieniu, no a na koniec usłyszymy że Pinochet to zbrodniarz i na pewno prawicowy no i że na pewno prawicowi byli faszyści Franco i Kaczyński. Z tym Piłsudskim maja problem bo Bereza by tak pasowała do teorii, no ale niestety.

Ok, ale po co to wyciągam. Ano chodzi mi o Anglików. Z czym kojarzy się przeciętnemu Polakowi Anglik? Hm? Pewnie to zależy od przeciętności owego Polaka. Jeśli należy do grupy młodych, wykształconych, to zapewne Anglik kojarzy mu się z pracodawcą. Może też kojarzyć się ze spotkanym w zaułku bandziorem lub... z kibicem. A cóż wiemy o angielskich kibicach? Posłużę się cytatem:

„Filmowcy brytyjscy podczas ostatniego mundialu w Niemczech śledzili ukrytą kamerą poczynania angielskich pseudokibiców, których uważa się za najbardziej agresywnych na świecie. Ujawniają w dokumencie powód, dla którego angielscy chuligani nawet pomimo zakazu przyjechali na rozgrywki o puchar świata.”

Najniebezpieczniejsi na świecie, chuligani to określenie zbyt łagodne, po prostu bandyci. Co w związku z tym należy zrobić? Ano, znaleźć ofiarę na którą przeleje się te cechy by choć troszkę wybielić bandziora:

„ W reportażu BBC Polskę przedstawiono jako kraj przepełniony nienawiścią do obcych. Według brytyjskiej stacji, na polskich stadionach szerzy się agresja i rasizm. Dlatego... nasz kraj nie powinien organizować Euro 2012.”

I teraz najciekawsze. To, że Angole robią sobie terapię i przygotowują materiał o innej nacji pozwalający im się troszkę lepiej poczuć jest w pewnym sensie zrozumiałe, oczywiście nie u nas, takich rzeczy się nie robi, bo nie wolno uprawiać polityki historycznej ani pisać źle o innych narodach. Tylko o własnym, to lekcja, którą od 18 lat udziela nam GW, więc doskonale wpisał się w to nauczanie prezes Legii Leszek Miklas udzielając głosu BBC: nawet jedna piąta fanów Legii to neonaziści.

No tak. Neonaziści. Słowo klucz. Anglikom się na pewno poprawiły humory. I na pewno nie tylko im. A jednak te obozy w Polsce to prawda. Do dziś na pewno czatują ci naziści na porządnych ludzi i obmyślają jak by tu uruchomić piece w krematoriach. Do tego Polacy to rasiści, wyssali rasizm z mlekiem matki, od czasów podbojów kolonialnych nienawidzą murzynów:

Rasizm wciąż jest głęboko zakorzeniony w polskim środowisku kibicowskim - słyszymy w reportażu BBC. W ciągu czterech lat można zbudować wiele dróg i stadionów, ale czy uda się zmienić rasistowskie nastawienie ludzi? - zastanawia się dziennikarz brytyjskiej stacji.

Wersję BBC potwierdza Jacek Pulski z antyrasistowskiej organizacji "Nigdy Więcej". Mówi: W Polsce wciąż obecny jest budowany przez ludzi dzikich klimat podziału na "nas" i "ich". Jako ilustrację do słów, co podkreśla w materiale, wskazuje fakt, iż stowarzyszenie nie posiada stałej siedziby, bo jest zagrożenie atakami ze strony przeciwników propagowanych przez nich idei.

Reportaż kończy próba wejścia czarnego reportera do jakiegoś Pubu gdzie ponoć bawią się kibice. Nie został wpuszczony z kamerą. Uznał, że to potwierdza jego tezę o rasizmie w Polsce.

W Polsce rasiści to 15-20 procent fanów. U nas w Anglii to może 20 osób.

Ciekawe co na to Olisadebe..

A tu fakty dotyczące Anglii:

"Dyskusja na temat chuligaństwa rozgorzała w Anglii na nowo po wyemitowaniu przez BBC programu dokumentalnego o oficjalnych chuliganach Chelsea - Headhunters. Cały sezon dziennikarz BBC Donal Mcintyre spędził w towarzystwie jednych z najbardziej brutalnych angielskich chuliganów. Mcintyre i inni dziennikarze BBC filmowali z ukrycia stadionową przemoc i ustawiane walki. Być może ważniejszy jest fakt, że widzowie mieli możliwość wglądu w mentalność i osobowość angielskich hool’s.

Mcintyre zaprzyjaźnił się z Jasonem Marrinerem, trzydziestodwuletnim chuliganem i lojalistą. Dzięki Marrinerowi poznał najbardziej znane postaci świata chuligańskiego: Andy Fraina o ksywie Koszmar, który chwalił się pocięciem podczas podróży do Szkocji policjanta; bliźniaków Davida i Iana Simów, którzy później wylądowali w więzieniu za atak na fanów Spurs; Stuarta Glassa, którego uwieczniono na filmie podczas wciągania kokainy wprost stolika w pubie i Tonego Covele, jednego z najbardziej znanych w kraju chuliganów.
Większość zapoznanych przez Mcintyrego chuliganów Chelsea miała po trzydzieści lat, jednak dziennikarz poznał również Reading Youth Firm - młodą grupę kibiców Reading (nie Chelsea!), zamieszanych w handel narkotykami, odznaczających się okrucieństwem i identyfikujących się z ruchem nazistowskim. Nie ma, co się dziwić, że Mcintyre podczas swoich podróży spotkał najbardziej skrajnych brytyjskich nazistów.

W gronie Headhunters jest szeroko rozpowszechniona ideologia nazistowska i rasistowska, wielu z kibiców ma powiązania z grupami nazistowskimi jak Combat 18, Ku Klux Klan czy brytyjska Partia Nacjonalistyczna."

Już nie chcę wyciągać wszystkich napaści RASISTOWSKICH na Polaków w Anglii. Kopać leżącego nie będę...

Źródła:
Fronda
www.mojbristol.co.uk
Forum Mieszkańców Doncaster i okolic 
środa, 02 kwietnia 2008
Jan Paweł II
Każdy ma w zyciu jakieś swoje Westerplatte,
Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić,
jakąś słuszną sprawę , o którą nie mozna nie walczyć,
jakiś obowiązek powinności, od którego nie można się uchylić,
nie można zdezerterować.
Wreszcie jakiś porządek prawd i wartości,
które trzeba obronić i utrzymać tak jak Westerplatte,
w sobie i wokól siebie.
/Jan Paweł II 1987 r./

poniedziałek, 31 marca 2008
Ciąg logiczny

Kaczyński to obrzydliwy homofob, potwierdza to definicja tego słowa w Wikipedii:

Osobę uprzedzoną wobec osób o orientacji homoseksualnej nazywa się homofobem.

15 lutego 2006 organizacja Human Rights Watch wystosowała list do Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, wyrażając zaniepokojenie narastającą w Polsce atmosferą zagrażającą podstawowym prawom osób LGBT.[38]. HRW wezwała Kaczyńskiego, by ówczesny polski rząd oraz urząd Prezydenta pozytywnie, szybko i skutecznie zareagowały na rezolucję Parlamentu Europejskiego z stycznia 2006 roku (zob. więcej Homofobia Rezolucje Parlamentu Europejskiego w sprawie homofobii). Organizacja przypomniała wypowiedzi, które jej zdaniem były homofobiczne:

Lecha Kaczyńskiego, gdy zasiadał jeszcze na fotelu Prezydenta Warszawy,

Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział: "Jest zupełnie oczywiste - homoseksualista nie powinien być nauczycielem".

Kaczyńscy upolitycznili media, potwierdza to m.in. Gazeta Wyborcza:

Agnieszka Kublik: Jarosław Kaczyński oburzał się niedawno, że premier Donald Tusk powiedział, że natychmiast powinni odejść prezes TVP Andrzej Urbański i prezes radia Krzysztof Czabański. Zdaniem Kaczyńskiego była to niedopuszczalna ingerencja premiera w media publiczne. A przecież to właśnie Kaczyński odpowiada za upartyjnienie mediów publicznych.

Zagraniczne media biją na alarm w związku z ostatnim orędziem Kaczyńskiego, przypominają przy okazji, że:

"co najmniej sto tysięcy homoseksualistów zostało zmuszonych do opuszczenia kraju w ucieczce przed klimatem polowania na czarownice w epoce Kaczyńskich, zamkniętej wraz z powołaniem rządu Tuska".

Jeśli Kaczyński jest homofobem i Kaczyński odpowiada za upolitycznione media na które ma wpływ i przed Kaczyńskim uciekło z Polski co najmniej 100 000 pedałów nie rozumiem tego:

W tym tygodniu razem z dziennikarzami muzycznymi Jedynki audycję prowadzi Tomasz Raczek. Będzie przeprowadzał wywiady, prezentował piosenki, rozmawiał ze słuchaczami.

To Słuchacze oceniają warsztat dziennikarski gwiazdy i głosują na Muzykomaniaka Lutego oddawając* SMS-owe głosy - tomasz pod numer 70011.

Zapraszamy do zabawy!
 
 
raczek
* pisownia oryginalna.





piątek, 07 marca 2008
Order dla Ireny Lasoty

(kt)Szczególnie cieszę się z odznaczenia Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski Ireny Lasoty. Jeszcze do niedawna Gazeta Wyborcza starała się ją zupełnie zagłuszyć, Irena nie mogła nawet zalogować się na portalu gazeta.pl, nie mówiąc o publikowaniu na jej łamach. Jej nazwisko było uporczywie przemilczane przez Michnika i środowisko GW. Dlatego ten gest uhonorowania Jej jednym z najwyższych odznaczeń państwowych jest z wielu względów słuszne. Nie tylko ze względu na „marzec”, ale na całą Jej działalność na rzecz demokracji w Polsce i w Europie Wschodniej.
 
Pani Ireno, gratuluję!!! W pełni zasłużyła Pani na ten honor.

Przy okazji uroczystości pojawiła się niemiła sytuacja. Nie zaproszono Adama Michnika. Jakby nie oceniać Jego roli w późniejszych przemianach demokratycznych w Polsce, nie można mu odbierać tego, że brał czynny udział w wydarzeniach marcowych. Nie zaproszenie go więc na tę uroczystość (nie mówię o odznaczaniu) to tak, jakby nie zaprosić Polski na obchody rocznicy zakończenia II wojny światowej. Pokazuje to małość pewnych ludzi, nie potrafiących pogodzić się z faktami. Faktów nie da się wymazać panowie, dowodem na to odznaczenia m.in. dla Ireny Lasoty, której Michnik mimo wielu starań nie wymazał z historii naszego kraju. Dlaczego wpisujecie się w tę jakże brzydką strategię zakłamywania i przemilczania rzeczywistości?





czwartek, 06 marca 2008
Co wolno wojewodzie to nie tobie...
(kt)
Tak się zastanawiam czytając dzisiejszą prasę, do jakich standardów próbuje nas przyzwyczaić nowy rząd i media? Bo czy to są standardy Europejskie czy Azjatyckie sami oceńcie:

Zacznę od standardów dotyczących kryminalistyki. Przywykliśmy już (jak zobaczycie głupio i bezpodstawnie) do sytuacji, gdy policja łapie przestępców, których następnie się sądzi i zamyka w wiezieniach. Co prawda, zdarzało się w III RP, że zamykano bez sądu i po uczciwym procesie wypuszczano. Spowodowane to było często grą polityczną. I tak Pan Kluska stracił dobre imię i czas przebywając niesłusznie w areszcie. Przypominam, Kluska siedział za rzekome wyłudzenia podatku. Wypuszczono go za poręczeniem majątkowym w wysokości 8 mln. zł. Dziś wypuszcza się zdecydowanie lżejszą ręką. Wypuszczono Dochnala, lobbystę, którego pracą jest mataczenie i lobbowanie wśród polityków, aresztowany został pod zarzutem nielegalnego lobbowania w postaci przekupowania polityków. Dziś sąd nie ma wątpliwości, że Dochnal nie wykorzysta swoich umiejętności i kontaktów wśród polityków i zwalnia go z aresztu zakładając, że nie będzie mataczył i lobbował we własnej sprawie... No cóż, załóżmy, że wróci do swojego procederu, fizycznej krzywdy nikomu nie wyrządzi raczej. W odróżnieniu od innych ułaskawionych na czas procesu. Sąd nie miła wątpliwości, ze mataczyć nie będzie grupa pruszkowskich gangsterów, zwolniona właśnie z aresztu. Jedynym, który wyraził w tej sprawie wątpliwość jest niejaki „Masa”, który przysłużył się do ujęcia i poddaniu sądowi bandy „Bryndziaka”. To czego sąd nie chce przyjąć za możliwe, „Masa” rodzina i znajomi „Masy” już doświadczyli. „Bryndziak” okaleczył i zastraszył wszystkich najbliższych świadka koronnego, próbując dotrzeć do jego miejsca ukrycia. Sąd wziął to chyba za czynnik łagodzący. Czyje to wytyczne? Hm Panie Ćwiąkalski?

Zostańmy jeszcze przy standardach sądowniczych. Pamiętacie procesy o zniesławienie dobrego imienia prezydenta w III RP? Bo w PRL ci co zniesławiali publicznie raczej na proces liczyć nie mogli, ale w nowym ustroju to się zmieniło. Tak więc za obrazę prezydenta Kwaśniewskiego odpowiadało wielu. Ostatnim był chyba Andrzej Lepper, który zapłacił za nazwanie prezydenta największym nierobem w Polsce. Wcześniej oberwało się Wojciechowi Cejrowskiemu, który zauważył, że Kwaśniewski ma tłuste dupsko. Dziś standardy się poprawiły. Uwaga, można lżyć prezydenta. Odkąd na preziowym stołku zasiadł „dureń”, „kartofel”, „alkoholik” i „zakompleksiony człowiek” w jednej osobie, już każdy może mówić co che.

Wziął sobie do serca tę naukę i Kwaśniwski, więc w autoryzowanym wywiadzie dla „Krytyki Politycznej” nie zawahał się powiedzieć:

Starałem się z Kościołem utrzymywać niezwykle kulturalne stosunki, ale nie chodziłem na nabożeństwa, nie klęczałem na mszach, nie wziąłem ślubu kościelnego, mimo że żona jest bardzo wierząca. Krótko mówiąc, zachowałem całą swoją integralność ateistyczną, za którą pan (Sławomir Sierakowski - red.) przynajmniej powinien mnie, kurwa mać, docenić.

W związku z powyższym chciałbym przekazać Panu prezydentowi te słowa. Już cię kurwa Oluś docenili... I mam nadzieję, że żaden moderator nie wywali mi tego wpisu za te słówka, toż to już język parlamentarny!

No ale nasi moderatorzy są przecież tolerancyjni, i ten jeden raz mi przepuszczą. Chyba, że znów weźmiemy przykład z Unijnych standardów, wówczas tolerancja tak, ale dla wybranych. Dla nietolerancyjnych nie ma tolerancji. Otóż Brytyjski urząd odmówił prawa do adopcji małżeństwu, które nie akceptuje homoseksualizmu. Fajnie? Para zadeklarowała, że nie będzie uczyć dzieci, ze homoseksualizm jest w porządku i za to usłyszała, że dyskryminuje odmieńców i została z dyskryminowana.

Rozumiecie już przesłanie? Ktoś jeszcze nie widzi co łączy te wszystkie tematy? Podpowiem, jest takie stare przysłowie: Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie. Już jasne? No to jeszcze na deser Wam dorzucę coś na potwierdzenie tej tezy. Jak się nazywa ktoś, kto pisze, że Kwaśniewski, Michnik czy Geremek to Żydzi? No pewnie, to antysemita! (jeśli ktoś pomyślał biograf albo historyk to też zapewne jest antysemitą). A jak się nazywa ktoś kto pisze takie rzeczy:

Naród żydowski to wymysł, a wygnanie Żydów z Palestyny przez Rzymian - mit, mający uzasadniać powstanie państwa Izrael. Ponadto założyciele ruchu syjonistycznego sfałszowali historię i stworzyli rasistowską ideologię, którą wciąż uzasadnia się działania państwa Izrael. Choćby obecną krwawą ofensywę w Strefie Gazy. Żydzi nie mają do Palestyny żadnych praw, a Państwo Izrael jest największym oszustwem XX wieku

Jak się nazywa ktoś kto pisze takie rzeczy? No nie antysemita, nie przesadzajcie, to historyk, bo nazywa się Shlomo Zand i wykłada w Tel Awiwie...
 
No ale założę się, ze ja cytując tego historyka już zostanę okrzyknięty antysemitą;)






sobota, 19 stycznia 2008
Solidarni Globalnie

Pojawiła się w sieci nowa strona - portal Stowarzyszenia Solidarności Globalnej .

Jeśli kogoś interesują wydarzenia na świecie albo potrzebuje pogłębić swoją wiedzę znajdzie tam podane w ciekawej formie -  wydarzenia,  arykułu z analizami, felietony z komentarzami. Raczej  portal nastawiony na problemy społeczne ale i zainteresowani polityką coś tam dla siebie mogą znaleźć.

Polecam

http://www.solidarity.com.pl/ i mutacja w salonie http://solidarity.salon24.pl/

Polecam, bo to lubelska inicjatywa i obserwuję z zaciekawieniem co z tego wyrośnie. 

czwartek, 25 października 2007
IRA - LOGO
Dzięki uprzejmości anonimowego grafika, któremu bardzo dziękuję za wykonaną pracę, mamy logo dla naszej akcji.
Zapraszam każdego kto chce się włączyć w akcję do oznaczenia nim swojego bloga. Może z czasem, gdy powstanie z tego szerszy ruch pomyslimy o naszej stronie na którą będziemy wrzucać teksty dotyczące monitoringu.
Pomyślę o tym, chodź szczerze mówiąc technicznie ledwo obsługuję bloga;)
Logo IRA
I druga propozycja od Kukiego, któremu także dziękuję:
Wersja "japońska"
IRA
lub
Ira
 
I jeszcze od Lacha
 
Ira
Do wyboru, do koloru;)
poniedziałek, 08 października 2007
Nietolerancja w Polsce - fakty i mity

Parlament Europejski przyjął w ubiegłym roku rezolucję, w której potępia rasistowskie ataki, do jakich doszło w kilku krajach Europy. Parlament wyraził również zaniepokojenie wzrostem nietolerancji powodowanej rasizmem, ksenofobią, antysemityzmem i homofobią w Polsce.

Przypomnę, że w chwili, gdy we Francji płonęły synagogi, w Antwerpii zamordowano czarnoskórą opiekunkę wraz z dzieckiem, w Rosji mordowano w biały dzień na ulicach obcokrajowców, na Kaukazie rozpoczęto czystki religijne prześladując muzułmanów, okrutnie torturowano i zamordowano transseksualną Gisberty w portugalskim Oporto w Polsce zakazano parady homoseksualistów. To wystarczyło by wciągnąć nas na listę krajów nietolerancyjnych. O wzroście nietolerancji w naszym kraju przypomina co jakiś czas Amnesty International czy Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Ja wczoraj usłyszałem na kazaniu!! żeby rozważyć na kogo głosujemy bo premier nawołuje do nietolerancji i głosi hasła „Polska dla Polaków”! A polityka tego rządu doprowadziła do śmierci trzech małych Czeczenek w Bieszczadach! Kolejny czytelnik Gazety Wyborczej dorwał się do mikrofonu. Polska od dwóch lat jest totalnym zagrożeniem dla innowierców i obcokrajowców. Nawet Kościół przestrzega!

Tymczasem dzisiejsze serwisy informacyjne (oprócz jednego - Rzeczpospolitej ) milczą na temat prześladowania i mordowania chrześcijan w Strefie Gazy.

W zamieszkanej przez około 1,5 mln ludzi Strefie Gazy jest zaledwie 2,3 tys. chrześcijan. Przedstawiciele tej społeczności są przerażeni. Od kilku miesięcy, gdy kontrolę nad Strefą przejął ekstremistyczny Hamas, akty przemocy wymierzone w wyznawców Chrystusa są tam bowiem na porządku dziennym.

Po tych wydarzeniach chrześcijanie ze Strefy Gazy apelowali do społeczności międzynarodowej, żeby wzięła ich w obronę przed radykałami. Bezskutecznie. Wydarzenia te nie wywołały również specjalnego zainteresowania światowej prasy i licznych organizacji zajmujących się obroną praw człowieka.

- Jeżeli chcecie żyć w pokoju, musicie zaakceptować islamski porządek -powiedział szejk cytowany przez izraelski dziennik "Jedijot Achronot". Podkreślił, że chrześcijanom nie wolno już pić alkoholu, a chrześcijanki nie mogą wychodzić na ulicę bez chust przykrywających włosy. Jeżeli ktoś zostanie zaś przyłapany na działalności misjonarskiej, "zostanie potraktowany bardzo surowo".

- Natychmiast musi zostać wstrzymana działalność chrześcijańskich kafejek internetowych i barów. Jeżeli tak się nie stanie, ostro je zaatakujemy - powiedział Abu Saker i dodał, że jego ludzie "blisko przyjrzą" się wszystkim chrześcijańskim instytucjom w Gazie, których "i tak jest za dużo".

Powiecie, że to nie Europa, że nas obowiązują inne standardy. Tak. Ale są kraje w Europie w których dochodzi do podobnych wydarzeń na tle religijnym (chociażby wspomniana juz Francja) ale nagłaśniane są paradoksalnie „antysemickie” audycje Rydzyka czy „antygejowskie” wystąpienia Giertycha a symbolem prześladowania islamistów stają się np. karykatury Mahometa w skandynawskiej prasie. Komu służy takie fałszywe przedstawianie zagrożeń? Dlaczego instytucje międzynarodowe są wstanie „przymykać oko” i przemilczać akty prawdziwej nietolerancji w postaci morderstw czy niszczenia mienia a alarmują gdy usłyszą z Polski doniesienia o „agresywnych” słowach? Może kluczem do zrozumienia tego paradoksu będzie fragment uzasadnienia z rezolucji Parlamentu Europejskiego:

 

Parlament wyraża ubolewanie, że "w kilku Państwach Członkowskich wzrasta poparcie dla partii ekstremistycznych oraz grup, których program ma wyraźnie ksenofobiczny, rasistowski, antysemicki i homofobiczny charakter, a które w ostatnim czasie znalazły się w polskim rządzie". Posłowie podkreślają potrzebę zajęcia się korzeniami tego zjawiska, takimi jak marginalizacja, wykluczenie i bezrobocie.
 
Rezolucja przypomina Polsce o jej zobowiązaniach w świetle Traktatów oraz o możliwych sankcjach w razie ich niespełnienia (możliwość zawieszenia prawa głosu w Radzie). Parlament zwraca się do Europejskiego Centrum Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii o przeprowadzenie badania "na temat narastającego klimatu nietolerancji powodowanej rasizmem, ksenofobią i homofobią w Polsce"
.

 

niedziela, 30 września 2007
Brutalizacja języka i nijakość elit

Ten weekend mnie załamał. To co w tej chwili jest promowane, jakie autorytety i wartości ukazywane młodym (i nie tylko młodym) to rynsztok. I chyba wyczuł to Aleksander Kwaśniewski, który ze znaną wszystkim hipokryzją ogłosił, że zbuduje Polskę Jana Pawła II.

Wielkim rozczarowaniem jest dla mnie profesor Bartoszewski. Do wczoraj był dla mnie jednym z autorytetów. Niestety już nie jest. I nie chodzi o to kogo poparł, już wielokrotnie jego droga polityczna nie pokrywała się z moimi wyborami, mimo to autorytetem być nie przestawał. Bo zawsze podobał mi się jego styl. To w jaki sposób prowadzi dyskusję, jak argumentuje, jak traktuje oponentów. I to jego słynne - Warto być przyzwoitym. Bartoszewski jak NiesiołowskiPo prostu zawsze był człowiekiem z klasą.Niesiolowski

Tak go postrzegałem. Do wczoraj, gdy popierając PO przejął całą najgorszą część tej partii - retorykę. Ten potok agresywnych, rynsztokowych słów nie przystoi człowiekowi w tym wieku i z tym dorobkiem. Tak więc wykreślam z galerii osób, które mogą kształtować mnie i pokolenie moje i moich dzieci.

Kto więc może być autorytetem czy chociaż idolem dla młodego pokolenia, gdy dawne "drogowskazy" same się pogrążają? Na pewno nie znajdziemy ich w TV. Prym w promowaniu anty idoli wiedzie nieprzerwanie TVN. Już nie wspomnę o miernotach typu Ola K czy Kasia T. które "karierę" zawdzięczają znanemu nazwisku rodziców, same niewiele sobą reprezentując. Ale cóż, trzeba pomóc ulubionym politykom więc promuje się ich nieudaczne pociechy. Dziś do grona tych, którym należy się wdzięczność przez promocję latorośli dołączył Wojciech Jaruzelski, którego córka od kilku dni gości w DDTVN między innymi ucząc stylu kolejną miernotę, niejaką Frytkę.

Ten głód autorytetów i mierność idoli telewizyjnych zauważył Aleksander Kwaśniewski, który jak mało kto wie, ze elity są ze styropianu a telewizyjnym idolem zostaje się poprzez protekcję, sam przecież protegował żonę i córę. Postanowił więc wskazać autorytet, którym nikt ostatnio nie gra, a który na pewno już nie zaprotestuje, że wyciera sobie nim mordę komunistyczny aparatczyk. Ogłosił zatem, że będzie budował Polskę Jana Pawła II i Chopina. I dobrze, niech buduje. Nikt o zdrowych zmysłach nie da sobie wmówić że Kwaśniewski jest wstanie kierować się w życiu nie mówiąc o polityce wartościami o których słyszał w kontekście życia JPII, ale obiecujące jest to, że może na poważnie weźmie sobie przykład życia obu wymienionych przez siebie panów i zechce budować tę utopię we Francji. Do Watykanu go raczej nie wpuszczą.

PS.

Dołączam suplement od budynia;)

suplement

 
1 , 2 , 3
Geralt.blox.pl

darmowe liczniki web stats stat24.com http://geralt.salon24.pl Prawy Prosty - galba.net.pl Gdańszczanin.blox.pl Kataryna.blox.pl Wpisz24.pl Dokwadratu.blogspot.blox.pl Haribu.blog.onet.pl Andrzejwegrzyn.wordpress.com Myslozbrodnia.blogspot.com Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie website stats